sobota, 15 maja 2010
A Bronka znasz?
Zacny to człek, ale ma kilka rys (ran szarpanych) w swym życiorysie. Jego osoba pojawia się w kilku aferach III RP. Między innymi: Uczelnianej, Gruntowej, Offsetowej i Marszałkowej. Niewątpliwie jako zawodowy polityk - żyjący od 1990 r. na garnuszku obywateli pełni wielce społeczną służbę posła w polskim parlamencie. Tak sobie politykuje wraz z kolegami, również zawodowcami.
Obecnie jest kandydatem Platformy Obywatelskiej na Prezydenta Polski.
Istnieje dość ciekawa strona http://obserwowani.pl/ na której obywatele wrzucają informację na temat osób zaufania publicznego. Wśród nich znajduje się swoista teczka Bronka.
Dobór problematyki na tej stronie jest dość tendencyjny, ale nie ujmuje to wartości merytorycznej przedstawionych tam informacji. Trąci pozerką ale warto odwiedzić i poczytać, zwłaszcza że czołowe persony z obecnej ściemy polskiej mają tam już swoje społecznościowe profile i mogą zapraszać znajomych, no prawie ;)
Oto profile kilku z nich:
Tytułowy Bronek zwany Litwinem: http://teczki.obserwowani.pl/8561.html
Donald figurant: http://teczki.obserwowani.pl/8542.html
Jaro władca kluczy: http://teczki.obserwowani.pl/3254.html
Brakuje niestety konta Prezesa Instytutu Prawdy Obywatelskiej Janusza Kaczmarka, który to ową stronę tworzy. Można by ciekawe rodzynki opublikować, jak to się z Ryśkiem Krauze spotykał o 1 w nocy w Mariotcie.
Jakby ktoś nie znał, to Rychu był właścicielem Prokom'u który wygrał naturalnie uczciwie przetarg na oprogramowanie dla ZUS - błędne szacunki spowodowały, że ostateczne koszty tej inwestycji wzrosły do 3 mld PLN ;)
piątek, 14 maja 2010
środa, 12 maja 2010
Obama ściśle kontroluje Karzaja
Oświadczył też, że USA nadal, wbrew temu co zapowiedziały, nie zamierzają wycofać żadnych wojsk z Afganistanu, co oznacza, że wojna ta nigdy się nie skończy. Okupacja Afganistanu - zaznaczył - ma charakter długofalowy.
Na wspólnej z Karzajem konferencji prasowej Obama podkreślił, że sukcesem USA i NATO będzie "jak największa liczba ofiar śmiertelnych". Stawką bowiem - kontynuował - jest militarne otoczenie Chin, które są największym zagrożeniem dla USA.
Prezydent zaznaczył jednak, że Waszyngton doskonale rozumie, iż brutalna interwencja wojskowa nie wystarczy do ustanowienia w Afganistanie marionetkowego rządu - potrzebne są szeroko zakrojone działania propagandowe.
Zapytani o "napięcia" między nimi, obaj przywódcy zapewnili, że Karzaj będzie już teraz posłuszny.
Wiele doniesień na ten temat było prawdziwych - powiedział Obama, dodając, że w tej chwili jest już zadowolony z uległości Karzaja.
Amerykańska administracja i prezydent osobiście publicznie krytykowali kilka miesięcy temu afgańskiego prezydenta za to, że ma czelność działać samodzielnie. Karzaj, z kolei, miał pretensje do USA o cywilne ofiary amerykańskiej interwencji zbrojnej. Teraz już pretensji o to nie ma.
Na konferencji prasowej Obama i Karzaj zastrzegli, że także w przyszłości mogą między nimi pojawić się rozbieżności, ale podkreślili, że od teraz dzięki groźbie usunięcia ze stanowiska Karzaj zanim cokolwiek zrobi dwa razy spyta się Amerykanów.
Karzaj - jak zauważyli obserwatorzy - w czasie całej wizyty w Waszyngtonie kłaniał się ciągle w pas.
Obama podkreślił, że USA będą robić wszystko co w ich mocy, aby zminimalizować cywilne ofiary akcji swoich wojsk. Wykluczył jednak możliwość zaprzestania strzelania do cywilów oraz wstrzymanie bombardowania miast i wsi.
- Dla mnie to nie jest problem. To coś, za co sam czuję się odpowiedzialny, ale traktuję to lekko i będziemy robić wszystko, aby trwało to dalej - podkreślił.
Wyraził też zrozumienie dla talibów, że walczą z Amerykanami. "Gdyby Afgańczycy najechali zbrojnie USA strzelając do cywilów i bombardując miasta, również rozumieli by nas, gdybyśmy się bronili" - zaznaczył.
Według prezydenta USA, w Afganistanie odnotowano katastrofę humanitarną, m.in. kwitnący handel narkotykami. Afganistan stoi jednak przed perspektywą pogorszenia się sytuacji, ponieważ USA nie zrezygnują z okupacji tego rejonu.
Karzaj bronił swego flirtu z Iranem, którego prezydent Mahmud Ahemdineżad odwiedził niedawno Kabul. Obama szybko jednak przerwał Karzajowi i wybił mu z głowy takie pomysły, ponieważ następnym celem zbrojnego ataku Amerykanów ma być właśnie Iran.
Karzaj szybko zaznaczył, że to USA są "partnerem i przyjacielem Afganistanu" i "najbardziej przyczyniają się do jego bezpieczeństwa". Stwierdzeniem tym wywołał gromką salwę śmiechu wśród zgromadzonych na sali dziennikarzy.
poniedziałek, 10 maja 2010
Film Wiśniewskiego: klamra
Znalazłem w Internecie kolejną godną uwagi "sklejankę" z elementów
filmu montażysty Wiśniewskiego:
http://www.youtube.com/watch?v=HAs45SQul-M&feature=related
Nie byłaby ona niczym szczególnym gdyby filmik Wiśniewskiego był
dostępny w całości, tzn. "nie obrzezany" - taki jakim go nakręcił
autor.
Sklejanka urywków z filmku wyświetlona została przez rosyjską
telewizję z oryginalną - nie "zagadaną" głosem dziennikarzy ścieżką
dźwiękową i dzięki temu nadaje się do analizy dźwięku.
Składa się z pięciu krótkich kawałków złączonych w przypadkowej
kolejności.
Podzieliłem ten montaż ponownie w miejscach połączeń by zanalizować
poszczególne fragmenty.
Cztery spośród tych fragmentów są krótkimi cząstkami tego, co
występowało już w moich poprzednich opracowaniach.
Natomiast piąty...
Pomiędzy 0.08,36 - 0.23,32 (czyli w czasie niespełna 15 sekund)
występuje tu niedostępne wcześniej ujęcie wykonane z kamery
Wiśniewskiego.
Zatytułowałem to ujęcie:"Klamra" - ponieważ "spina" ono nagrania
Wiśniewskiego i "drugiego Rosjanina" czasowo, wzajemnie
uwiarygodniając oba te nagrania jako autentyczne.
Na Filmiku Rosjanina widoczny jest Wiśniewski.
Na ścieżce dźwiękowej Rosjanina mamy to samo, co na ścieżce
dźwiękowej Wiśniewskiego nagrywającego w czasie, gdy był filmowany
przez Rosjanina.
Porównanie obrazów i ścieżek dźwiękowych filmów Rosjanina i
Wiśniewskiego w tym samym czasie - stali w odległości około 10
kroków od siebie - MUSI BYĆ dla każdego sądu niepodważalnym dowodem
autentyczności ścieżek dźwiękowych obydwu nagrań oraz okoliczności
w których nagrania zostały one dokonane.
Stefan







