Go To Project Gutenberg

poniedziałek, 31 stycznia 2011

Ile jest tych lolarów Xtranormal

© zezorro'10 dodajdo.com

niedziela, 30 stycznia 2011

Egipt. Na froncie

© zezorro'10 dodajdo.com

poniedziałek, 24 stycznia 2011

Pierwsza Irlandia2. Fianna. Fail

Zgodnie z przewidywaniami rzeczywiście szmaragdowa wyspa tonie. Premier Brian Cowen stracił większość w parlamencie przez wotum nieufności. Rozpadła się koalicja, a Cowen kurczowo trzyma się stanowiska, nie bacząc już na pozory. Cóż, wiemy z własnego podwórka, służba nie drużba. W marcu odbędą się przedterminowe wybory i rządząca od dziesięcioleci partia nie ma szans na wygraną. Co dalej z euro?

Odpowiedź jest krótka: Fianna Fail. Partia przegrała, bowiem sprzedała się za eurosrebrniki, gwarantując wypłacalność irlandzkich banków. Mówiąc wprost oznacza to obarczenie narodu miliardami długów w następstwie nietrafionych inwestycji komercyjnych banków. Podobna operacja jest w drugiej fazie realizacji w USA. Prywatyzacja zysków i uspołecznienie strat. Irlandczycy najwyraźniej nie mają ochoty na kurację odchudzającą w zastępstwie bankierów i chyba zamierzają iść drogą Islandii. Co najciekawsze, publiczne finanse, bez tzw. pakietów pomocowych dla tonących banków, wyglądają na całkiem zdrowe, lepsze niż w tzw. drugiej Irlandii, czyli zielonej wyspie z piórkiem. Irlandia faktycznie nie potrzebuje zewnętrznej pomocy. Jej system bankowy, prywatny dodajmy, i owszem. Pierwszym krokiem na drodze do wyzwolenia z jarzma jest zamaszysty kop w tłuste d***o Cowena. Brawo!

Co dalej z euro? Nic. Wszystko pod kontrolą. Bank centralny Irlandii ostatnio spokojnie wydrukował kilkanaście mld euro na pilne wydatki rządowe. Nie, to nie pomyłka. Zwyczajnie wydrukował, bo nie mają w kasie. ECB we Frankfurcie potwierdza, że jest to zgodne z traktatem. Irlandia emituje euro, informuje o tym ECB... Tak więc wszystko jasne. Najdalej w marcu Irlandia pożegna się z euro, bo pani Merkel nie ma najmniejszej ochoty na wspólną walutę z drukarzami z Belfastu. Pamiętacie piękne zdjęcie DM i wielkie poruszenie z tym związane? Otóż i ciąg dalszy. Ojro przeżyje, ale bez Irlandii.

Dalszy przebieg gier i zabaw nie będzie jednak ani prosty, ani zabawny, bo Irlandczycy kopnąwszy Cowena, wykopią też bankierskie długi, czyli przestaną gwarantować obligacje banków, które nieprzytomnie zagalopowały się w budowlanej hossie. Tak się składa, że ich właściciele to centrale w Londynie i Frankfurcie, czyli rewolta w Irlandii poważnie je nadszarpnie. Chodzi o kwoty rzędu kilkuset mld. Jeśli tak się stanie, a ja uważam, że tak, efekt domina jest w euro nieunikniony. I nie chodzi nawet o to, że Angelę stać na taki wydatek. Chodzi o tzw. moral hazard. Jeśli Irlandczycy pokażą Angeli Kozakiewicza, nic nie powstrzyma przed podobnym gestem Greków, którzy już palą opony w blokach, a zaraz potem Hiszpanów i Włochów. Na taki rozwój wypadków, czyli rozniecenie pożaru po wszystkich kątach, Angeli nie stać. Co zatem z euro?

Fianna. Fail. Game over.

© zezorro'10 dodajdo.com

Państwowy FED

Oto krótka lista odpowiedzi na paniczne pytania.

1. Kto jest właścicielem banku FED.
Dokładnie nie wiadomo dziś, wiemy, że założycielami i udziałowcami było kilka banków z Nowego Jorku: Kuhn&Loeb, Jacob Schiff itd.

2. Na jakiej podstawie go powołano, gdzie jest zarejestrowany.
Powołano go na podstawie tajnej umowy bankierów, którzy potajemnie spotkali się w listopadzie 1910 r. na wyspie Jekyll Island, co opisał barwnie Edward Griffin w Creature from Jekyll Island. Jest zarejestrowany w stanie Delaware (taki indiański raj podatkowy, gdzie przestrzega się tajemnicy). Udziałowcami są regionalne banki FED, każdy jako korporacja, zarejestrowana w swoim stanie (bank komercyjny). Z tego względu FED jest operacyjnie konsorcjum prywatnych banków komercyjnych.

3. Kto sprawdza jego bilans, gdzie i jak jest publikowany.
FED sam się audytuje, bilanse są tajne. Od wielu lat próby uzyskania bliższych informacji o bilansie FED spotykają się z odmową. Pewne nadzieje wiąże się z pozwami na bazie FOIA (ostatni głośny pozew Bloomberga, opisywany tu wcześniej) oraz z akcją senatora Rona Paula Audit the FED. Od początku istnienia kompletny bilans FED nigdy nie został ujawniony.

4. Kto sprawuje nadzór, mianuje i odwołuje zarządy regionalnych FED, na jakiej podstawie.
Formalnie nadzór sprawuje rada nadzorcza, inaczej zwana radą dyrektorów, czyli Board of Governors, która jest ciałem konstytucyjnym, w całości podlegającym mianowaniu przez prezydenta. Jednak nie zdarzyło się, aby prezydent nie zatwierdził kandydata popieranego przez Wall Street. Rada FED działa na podstawie ustawy o FED, uchwalonej podstępnie w przeddzień Bożego Narodzenia, 23.12.1913.

5. Ile w r. 2010 FED wpłacił (na procent) do skarbu USA, ile ma wpłacić w 2011, na jakiej podstawie prawnej, na jakie zabezpieczenie.
W ostatnim roku FED kupił obligacji skarbowych (wpłacił do skarbu) za ok. 800 mld dolarów. W bieżącym to grubo ponad bilion. Tak jest – tysiąc miliardów. Cały deficyt budżetowy zostanie zmonetyzowany, czyli FED go wydrukuje, na podstawie nowelizowanej naprędce ustawy budżetowej (ostatnio podniesienie pułapu zadłużenia do 14 bilionów). Zabezpieczeniem są przyszłe wpływy podatkowe USA, czyli mamy początek nowej formy niewolnictwa - niewolę podatkową.

6. Kto jest największym wierzycielem instytucjonalnym (rządu) USA, jaki ma portfel należności.
Największym wierzycielem USA jest – wbrew oczekiwaniom – bank FED, który ma ponad bilion w obligacjach wprost (a wysoce prawdopodobne że ma co najmniej drugie, albo i trzecie tyle przez podmioty zależne).

Dla ucięcia dyskusji przykładowy rejestr regionalnego FED, typowy – nietypowy bank komercyjny.

© zezorro'10 dodajdo.com

Narastający dług podczas pogarszającego się klimatu gospodarczego





14 bilionów dolarów długu publicznego Stanów Zjednoczonych. Utrata złudzeń. Kabała neokonserwatystów u władzy. Fed reanimuje martwy system. Likwidacja amerykańskiej klasy średniej. Struktura finansowa Stanów Zjednoczonych pod poważnym obciążeniem.

Jeśli zatrzymasz się na chwilę i zastanowisz, zauważysz, że główny instrument polityki monetarnej Fed-u, manipulacja stopami procentowymi, został utracony. Od dwóch lat stopa procentowa jest taka sama - bliska zeru. Oczywiste stało się, że podniesienie stopy procentowej spowodowałoby szereg spustoszeń. To samo dotyczy Europy. W minionym tygodniu Europejski Bank Centralny pozostawił stopy procentowe bez zmian. Z kolei Korea Południowa podniosła swoją stopę procentową, przez co, dzięki kamerom telewizyjnym umieszczonym w centrum Seulu, mogliśmy zobaczyć wystawioną tam wielką tablicę z napisem: "Kupuj koreańskie" - i to by było tyle, jeśli chodzi o wolny handel.

W 2011 roku będziemy świadkami poddania gospodarki i całej struktury finansowej Stanów Zjednoczonych silnemu naciskowi, zwłaszcza w drugiej połowie roku. Stany Zjednoczone są zmuszone do zrefinansowania i wyemitowania bilionów dolarów nowego długu. Problemy miast amerykańskich wysuną się na czoło po pierwszym lipca, o ile już się nie uwidoczniły z powodu braku płynności rynku. Europa natomiast uwikłana będzie próbami zapobieżenia niewypłacalności sześciu członków strefy euro. Jednego dnia społeczeństwo mówi: dość finansowych bailoutów - jeden bilion wystarczy, a już następnego dnia Merkel mówi, że Niemcy uratują euro. Euro może zostać uratowane jedynie przy zaangażowaniu od 3 do 5 bilionów dolarów. Oznacza to poważne dodatkowe zaangażowanie finansowe. Nie sądzimy, aby wciąż jeszcze wypłacalne kraje, takie jak Niemcy, Francja, Holandia czy Austria, na to poszły. Jeśli to zrobią - zbankrutują.

Wraz ze spieniężaniem długu poprzez zakup bilionów dolarów obligacji amerykańskich, w Stanach Zjednoczonych wystąpi znacznie wyższa inflacja.

Stany oraz miasta stanowe są w zasadzie zdane całkowicie na siebie. Obecnie bardzo trudno jest sprzedać obligacje, o ile w ogóle to jeszcze możliwe. Nie będzie już więcej obligacji typu "Buduj Amerykę", a rząd federalny odmawia udzielania dalszych pożyczek. Jak powiedziała Meredith Whitney, ponad 100 miast może przestać spłacać odsetki od obligacji, zbliżając się ku niewypłacalności.

Te trzy wydarzenia same w sobie mogą doprowadzić do rozpadu struktury finansowej zachodniego świata i prawdopodobnie całej reszty świata. Może to doprowadzić do sytuacji braku chętnych do kupna obligacji rządowych, tak jak obecnie ma to miejsce w przypadku obligacji municypalnych. Celowe wysiłki zmierzające do łączenia ze sobą narodów, regionów i stanów mogą przyspieszyć nadejście tej klęski. Nie jest dłużej możliwe radzenie sobie z tymi problemami w izolacji. Każda rzecz wpływa na inne.

Likwidowanie amerykańskiej klasy średniej rozpoczęło się 3 lata temu i wciąż trwa, a społeczeństwo jeszcze nie rozumie co się z nim dzieje i co stanie się niebawem. Odzwierciedleniem tego faktu są wydatki konsumenckie w czasie minionych świąt. W szczycie urosły one o 9%, a w dołku jedynie o 1.5%. Nie ma wątpliwości, że oszczędności zaczęły dotykać amerykańską średnią i niższą klasę. To co widzimy na horyzoncie uderzy w PKB Stanów Zjednoczonych. Nawet przy 2.5 bilionie dolarów wydatków netto wzrost PKB w 2011 wyniesie 2% do 2.25%, spadek z 3% do 3.25% rok do roku. Na dodatek, co w końcu rząd musi przyznać, wskaźniki CPI i bezrobocia są kompletnie zafałszowane, a rzeczywiste PKB niższe od oficjalnego. Wierz nam, że w swoim czasie wszystko to wyjdzie w praniu. Możemy także dodać, że stosunek długu do PKB nie wynosi 80%, ale 115% - na równi z innymi upadającymi państwami. Finansowy i gospodarczy profil Stanów Zjednoczonych został zmieniony przez wolny handel, globalizację, offshoring oraz outsourcing i bez ochronnych taryf celnych na dobra i usługi prosperity nigdy nie wróci do kraju, który kiedyś był jednym z najwspanialszych państw na świecie. Amerykanie, jeśli chcecie żyć jako naród trzeciego świata - proszę bardzo. Ale jeśli nie chcecie, zmuście swoich kongresmenów i senatorów do uchwalenia odpowiednich ustaw. Jeśli wam się to nie uda, a zostanie już powiedziane i zrobione wszystko co możliwe - rewolucja będzie waszym jedynym wyjściem, chyba że lubicie żyć na klęczkach.

Jeśli chodzi o trzy problemy przed jakimi stoi Europa i Stany Zjednoczone w najbliższym roku trzeba będzie stawić czoła globalnemu wzrostowi oprocentowania obligacji oraz znacznie wyższej inflacji. Jest to wynik oficjalnej stopy procentowej bliskiej zeru oraz wynik braku strategii wyjścia i przypuszczalnego uruchomienia QE3, którego nastąpienie przewidujemy od maja. Nie trzeba dodawać, że wydarzenia te będą bolesne i destabilizujące. Wydarzenia te będą miały także swoje koszty społeczne, co spowoduje zmiany na rynkach giełdowych. Rok 2011 zapowiada się na bardzo trudny.

Nadciągają czarne chmury, ale w Waszyngtonie żadna z partii tego nie dostrzega - nie zmieniając swojej polityki pożyczania i wydawania, akumulują dług.

Nie tylko zresztą oni- amerykańskie stany zachowują się tak jak Grecja i Irlandia, w których to krajach może w każdym momencie wybuchnąć rewolucja na pełną skalę. Rozmienianie problemów na papier i emisja obligacji "Buduj Amerykę" należą już do przeszłości. Zaczekajmy, aż wybuchnie bomba derywatów. Kiedy ci, którzy kierują Wall Street doświadczą kolejnego gwałtownego krachu? Kogo tym razem za niego obwinią? Kogo to zresztą obchodzi - z pewnością nie SEC czy CFTC. W tym samym czasie obserwujemy rosnącą bańkę długu. QE3, które nadejdzie, może wywołać hiperinflację. Doprawdy przerażającą tkają sieć.

Problemy nie ograniczają się jedynie do Stanów Zjednoczonych. Irlandia, Anglia i Grecja są w oku cyklonu. Dług, który Irlandia zagwarantowała jest kolosalny. Stanowi 30% PKB. Irlandia uratowała nie tylko banki irlandzkie, ale także brytyjskie, francuskie i niemieckie. Niewiarygodne to zaprzedanie. Niemożliwe jest zebranie 40% podatków w celu spłacenia oburzającego długu o 6-procentowych odsetkach. Nie trzeba dodawać, że sytuacja ta jest niestabilna i jej efekty ujawnią się w czasie wiosennych wyborów. Spodziewamy się, że nowy rząd wycofa się z tej umowy. To jest gorsze niż niemieckie reparacje wojenne po I Wojnie Światowej. Oni muszą chyba uważać Irlandczyków za głupców. Nie zapominajmy, że to Irlandczycy uratowali cywilizację i nie wszystko jest stracone, póki ostatni gwóźdź nie zostanie wbity do trumny. Europa nie ma planu awaryjnego, a wystąpienie Irlandii ze strefy euro i prawdopodobnie także z Unii Europejskiej, może być początkiem exodusu. Porozumienie to, oznaczające zaprzedanie Bilderbergom, trafi na śmietnik historii. 100 miliardów dolarów długu posiadane przez banki amerykańskie i 200 miliardów dolarów posiadane przez rodzinę królewską nie zostanie spłacone. Oznacza to, że CIA i MI6 ponownie spróbuje zinfiltrować Irlandię i wywrócić ją do góry nogami. Jak mówiliśmy wcześniej - jeśli Irlandia odmówi poddania się celowemu zniszczeniu, wówczas inne kraje mające kłopoty zrobią to samo. Wystarczy zaczekać, aby to zobaczyć.

Kryzys hipotek ALT-A trwa i jest większy niż kiedykolwiek przedtem. Prezes Fed-u mówi nam, że jest to odosobniony incydent. Zastanawiamy się co pali, a może jest po prostu nałogowym kłamcą? Polityką takich właśnie ludzi jest pozostawianie społeczeństwa samemu sobie i troszczenie się jedynie o sektor finansowy.

Wiele miesięcy temu przewidzieliśmy, że rynek obligacji jest bańką, nie wiedzieliśmy jedynie kiedy zacznie ona pękać. Początek tego procesu właśnie nastąpił. Obserwujemy największy od 30 lat odpływ funduszy z obligacji. W grudniu towarzyszył temu dodatkowo odpływ blisko 10 miliardów dolarów z rynku obligacji municypalnych. Fundusze wzajemne obligacji zanotowały największy od 2 lat odpływ pieniędzy. Pytasz w jaki sposób sektor ten jeszcze się trzyma, przy tak wielkich odpływach funduszy? Odpowiedzią jest to, że twój przyjacielski rząd nie chce, abyś wiedział co się dzieje. Nawet z PIMCO inwestorzy wycofali 1.9 miliarda dolarów. Kiedy wybucha coraz więcej skandali związanych z wykorzystywaniem poufnych informacji w handlu oraz manipulacjami rynkiem przez rząd, coraz mniej inwestorów chce uczestniczyć w rynku. W rynku nie ma ani krzty wolności czy równych dla wszystkich warunków. Obligacje znajdują się pod presją z powodu rozrzutnego drukowania długu przez Fed, znanego jako QE2 oraz obietnicy wydrukowania dalszych 900 miliardów dolarów. Znane jest to jako spieniężanie długu i jest niezwykle inflacjogenne. Kiedy Fed skupuje 75% obligacji skarbowych - oznacza to, że rząd ma problem.

Mogliśmy poczuć przedsmak przyszłości dzięki niedawnemu uchwaleniu 862 miliardów dolarów ulg podatkowych dla najbogatszych. Obydwie partie polityczne zdają się nie przestrzegać żadnych reguł, jeśli chodzi próby powstrzymania tego systemu od upadku. Nowa większość republikańska w Izbie Reprezentantów powiedziała "nie" dla zwiększenia wydatków bez odpowiednich cięć kompensujących w innych obszarach budżetu. Nie sądzimy, aby Izba Reprezentantów obcięła wydatki zbrojeniowe o 700 miliardów dolarów. Jeśli nastąpią cięcia to najprawdopodobniej w programach ochrony zdrowia (Medicare) i emerytalnych (Social Security). Emerytom i osobom urodzonym w okresie baby boomu po II Wojnie Światowej nie spodoba się to ani trochę. Prawdopodobnie w ciągu 2 lat odkryją oni mądrość wyrzucania polityków ze stanowisk.

W czasie kiedy miasta amerykańskie zmierzają ku katastrofie finansowej, a Fed próbuje podtrzymać przy życiu ten skończony system, Europa robi co może, aby powstrzymać strefę euro i Unię Europejską przed rozpadem. Dzięki interwencji Chin oraz Europejskiego Banku Centralnego, Portugalia, Hiszpania i Grecja jakoś się trzymają, choć bardzo słabo. Podczas gdy ECB stara się zyskać na czasie, jego szef, Trichet, próbuje sklecić jeszcze większy pakiet ratunkowy, który jak sądzimy może doprowadzić do zbankrutowania wypłacalnych jeszcze członków strefy euro, o ile nie całej Unii Europejskiej. W czasie kiedy to wszystko się objawia, sama tylko Portugalia, Belgia, Hiszpania i Włochy muszą pozyskać w tym roku 800 miliardów dolarów, z czego większość w pierwszym półroczu, a lwią część w pierwszym kwartale. Grecja i Irlandia podbijają całość kwoty do 1 biliona dolarów. Na dodatek Belgia ma problemy polityczne, które trwają już dłuższy czas. Wygląda na to, że mieszkańcy tego kraju chcą go podzielić na dwie części, co jest w zasadzie jedynym naturalnym dla nich wyjściem. Obydwie grupy mieszkańców niewiele łączy. Wiemy to, bo spędziliśmy tam dłuższy czas. Tak jak powiedzieliśmy wcześniej, do końca roku te trzy problemy zbiegną się, a efekt będzie skrajnie destrukcyjny.

Obecnie, w rezultacie niedawnych ustaw, Rezerwa Federalna stała się finansowym monopolem dominującym nad amerykańskim społeczeństwem. W trakcie tego procesu jeszcze większa władza została przekazana Międzynarodowemu Funduszowi Walutowemu, Bankowi Rozrachunków Międzynarodowych oraz Światowej Organizacji Handlu. Władza ta została odebrana suwerennym krajom i złożona w ręce ludzi, którzy dążą do ustanowienia rządu światowego. Jeśli uważasz, że to nieprawda, przypomnij sobie wypowiedzi byłego Sekretarza Skarbu, Henry-go Paulsona. Wypowiadał groźby, że jeśli sektor finansowy nie zostanie uratowany, Amerykanie obudzą się w stanie wojennym. Innymi słowy, albo przyjmiecie nasz program albo zniszczymy was i cały system.

Ponadto jesteśmy świadkami nieustannego straszenia terroryzmem, co wiąże się z tym, co napisaliśmy przed chwilą. Rząd przygotowuje się obecnie, aby nas "ochronić". Trwają prace nad cyberbezpieczeństwem, aby zapewnić, że terroryści nie dobiorą się do nas oraz do naszego bogactwa - w ten sposób rząd uzasadnia potrzebę posiadania informacji, gdzie i jakie aktywa kto trzyma. Muszą też sprawdzać każdy przepływający bit informacji elektronicznej, aby upewnić się, że nie jesteś terrorystą albo czy nie pierzesz brudnych pieniędzy. Obecnie wszystko cokolwiek robisz poddane jest szczegółowej kontroli. Amerykanie są traktowani przez swój rząd jak pospolici przestępcy. W efekcie, przestrzeń indywidualnej wolności przestanie istnieć, chyba że w rządzie nastąpią poważne zmiany.

Wedle wszelkiego prawdopodobieństwa kapitalizm w obecnej formie nie przetrwa. Kredyt i dług znajdują się w tak zaawansowanym stadium, że nawet zerowe stopy procentowe nie mogą przywrócić gospodarki do zdrowia. Co gorsza, coraz trudniej jest sprzedać dług. U podstaw problemu leży zbyt duża ilość długu do przezwyciężenia. Odejście od standardu złota 15 sierpnia 1971 roku przypieczętowało los dolara. Pozwoliło ono na niekończącą się kreację pieniędzy i kredytu, które stały się przytłaczającym długiem. Z powodu tej rozrzutności w emisji dolara oraz podobnych działań w odniesieniu do innych walut, dolar spadł w minionym roku o blisko 30% względem złota. Z tego powodu złoto zastępuje dolara i inne waluty w roli światowej waluty rezerwowej. Jest to 11 lat ciągłego wzrostu ceny w klasycznej ucieczce ku jakości. Oligarchowie wiedzą, że ich gra polegająca na hamowaniu cen złota i srebra została przegrana. Dlatego muszą teraz zorganizować międzynarodowe spotkanie wszystkich krajów, zrewaluować, zdewaluować waluty, ogłosić wielostronne bankructwo i przywrócić dolara opartego na złocie lub ustanowić międzynarodowy indeks wymiany walut, który będzie na złocie oparty. To oznaczałoby, że waluty będą oparte na złocie po znacznie wyższej cenie, prawdopodobnie 6.000 dolarów za uncję lub więcej.

Przez ostatnie 3 lata inwestorzy generalnie zmniejszyli narażenie na ryzyko, a konsumenci unikają akumulacji dalszego długu. Taka odpowiedź na depresję inflacyjną jest czymś naturalnym, ale jest jednocześnie dokładnym przeciwieństwem tego, co Fed potrzebuje, aby przywrócić ożywienie gospodarcze. Wyższa klasa średnia oraz ludzie bogaci w dalszym ciągu wydają na zakupy, ale klasa średnia i biedniejsi już tego nie robią. Cud kredytu i długu zmierza ku ostatecznemu końcowi, a pasożyty łupią system w jego finalnym stadium. Nie wyjdzie im to jednak na zdrowie, ponieważ wiemy dokładnie kim są i co robią. Tym razem podjęte zostaną prawne środki odwetowe - tego mogą być pewni. 40 lat łupienia wkrótce dobiegnie końca.

W późnych latach 90-tych boom internetowy na giełdzie mógł zostać powstrzymany przez podniesienie rezerw obowiązkowych z 50% do 60%, lecz zamiast tego celem Fed-u było zmuszenie rynków do wzrostu i zapewnienia Wall Street i bankom mega-zysków

To samo stało się w czasie boomu na rynku nieruchomości. Pożyczkodawcy, Fed i regulatorzy celowo napompowali bańkę. Oszustwo rozprzestrzeniło się, gdy agencje ratingowe weszły w zmowę z konsorcjami emitującymi obligacje oparte na hipotekach. Każdy mógł kupić dom, nawet jeśli się do tego nie kwalifikował. Obligacje otrzymywały rating AAA, choć w rzeczywistości zasługiwały co najwyżej na BBB, co stanowi różnicę jak pomiędzy 10 a 4. Te kryminalne działania dodatkowo jeszcze podsyciły boom. Żadne działania prawne nie zostały podjęte przeciwko tym oszustom, co oznacza, że Fed musiał dokonać ukrytych transakcji z instytucjami, głównie z Europy, które kupiły te toksyczne obligacje, wchłaniając w ten sposób 60% owych toksycznych śmieci. Prawdopodobnie z tego właśnie powodu Fed został zmuszony do ujawnienia informacji na temat tego, ile pieniędzy pożyczył europejskim bankom i innym instytucjom oraz co w zamian otrzymał jako zabezpieczenie. Biliony dolarów zostały użyte do ratowania posiadaczy toksycznych obligacji MBS i CDO. Sądzimy, że właśnie o to w tym chodziło od samego początku. Jeśli prześledzisz fundusze Fed-u, okaże się, że większość została przekazana bankom, które kupiły MBS-y.

Zastanawiające jest, że nikt z kupujących te obligacje nie wszczął postępowania sądowego przeciwko sprzedającym. Stąd jasno widać, o co tu od początku chodziło. Nie trzeba dodawać, że nikt nigdy nie trafi za te oszustwa za kratki, a za wszystkie straty zapłacą amerykańscy podatnicy.

We wczesnych latach 60-tych byliśmy na szczęście w stanie dostrzec, jaka przyszłość czeka dolara i świat walut. W 1964 widzieliśmy, jak inflacja zaczyna wymykać się spod kontroli. Tego właśnie roku Stany Zjednoczone przestały domieszkować swoje monety srebrem i rozpoczęły podróż ku porzuceniu standardu złota, co nastąpiło 15 sierpnia 1971, oraz ku wybuchowi inflacji w 1980 roku. Działania te rozpoczęte we wczesnych latach 60-tych doprowadziły nas do obecnej sytuacji. System został złupiony. Amerykanie i Europejczycy zostali ofiarami upadającego systemu, którego to upadek został zaplanowany w celu ustanowienia rządu światowego i całkowitego zniewolenia ludzkości. Przez wszystkie te lata, ponad 50, twierdziliśmy, że system został w gruncie rzeczy stworzony w taki sposób, aby upadł, a jedynym bezpiecznym miejscem jest złoto i srebro. Ostatecznie sprawy dokładnie potoczyły się w przewidziany przez nas sposób.

Z tego powodu bardzo istotne jest aby publicyści, ekonomiści i analitycy zrozumieli, skąd wynikają obecne problemy, dlaczego i przez kogo zostały spowodowane. Wszystkie odpowiedzi znajdują się w gospodarczej, finansowej, społecznej i politycznej historii. To co zrobiono, w historii próbowano już robić wielokrotnie i za każdym razem bez powodzenia. Można by pomyśleć, że ci którzy tego próbują, powinni się czegoś nauczyć. Ale nie. Dążenie do władzy ostatecznej jest zwyczajnie zbyt kuszące. Stąd, przez ponad 50 lat, złoto zniknęło z rządowych skarbców i wylądowało w prywatnych rękach osób, które rozumieją że ostatecznym pieniądzem jest właśnie złoto. Złoto to władza i ten kto je posiada ustanawia reguły. Jeśli nie rozumiesz tej odrobiny historii, nigdy nie zrozumiesz dokąd świat zmierza i w jaki sposób się tam znajdzie. Nie znający historii Amerykanie i Europejczycy jako osoby indywidualne posiadają przypuszczalnie zaledwie 5% istniejącego złota. Jeśli wliczymy w to ludzi innych narodowości oraz oligarchów, liczba ta rośnie gwałtownie do około 60%-70%. Jak widzisz ludzie zachodniego świata nie rozumieją co się dzieje i jeśli sytuacja ta się nie zmieni, stracą całe swoje bogactwo i siłę nabywczą. Nieważne co rządy lub ci którzy je kontrolują zrobią - faktem pozostaje to, że złoto i srebro, są ostatecznym pieniądzem. Ludzie niebawem nauczą się tej lekcji i wierz nam, że nie chcesz być jednym z nich.


http://theinternationalforecaster.com/International_Forecaster_Weekly/Debt_Continues_To_Accumulate_As_The_Economic_Climate_Worsens
© zezorro'10 dodajdo.com

Pytania z ekonomii - piszę pracę magisterską

Pomóżcie koledze
***********************
Witam

Piszę pracę magisterską (mam już 74 strony; I-historia pieniądza;
II-dolar, kryzys, Amerykańskie Imperium i dolar jak pieniądz
imperium, że poprzez dolara świat został opodatkowany za pomocą
inflacji).
Piszę do pana ponieważ ekspert z Instytutu Mises (ausriacka szkoła
ekonomii), że tak powiem stwarza mi problemy odpowiadając mi
wymijająco lub nieprecyzyjnie, czytam pana bloga i wiem, że ma pan
dużą wiedzę. Chodzi mi o kreację pieniądza przez banki komercyjne,
już sporo wiem na ten temat, ale mam wciąż sporo niejasności i
braki (a chcę opisać dokładnie przyczyny w rozdziale trzecim).
Wiem, że w zasadzie (w 90% przypadków) kraj ma dwie możliwości:
albo kryzys albo zwiększenie długu. W dużym uproszeczeniu bank
tworzy pieniądz zadłużony ale nie tworzy odsetek, a kiedy dług jest
spłacony, pieniądz znika o sumę kredytu ("narodziny i śmierć
pieniądza"). Pan Grigon autor filmu Money as debt słusznie
zauważył, że pieniądz na odsetki nie musi być wydrukowany lecz,
możliwy do zarobienia dla dłużników, czyli całe zyski banków
powinny wrócić do obiegu, jest jeszcze problem secendary lenders i
zysków np korporacji, także pieniądz i tak nie wraca do gospodarki
ten wolny od długu, a więc powstaje systematyczny deficyt odsetek,
a więc dług musi stale się zwiększać, aby gospodarka się rozwijała.
(Historią i tym co się dzieje też się interesuje i to jest
oczywiste że banki rządzą i mają kontrole nad wszystkim/ich
właściciele, ale chodzi mi o kwestie merytoryczne do pracy)

Założenie:
Bank ma 1 mln zł kapitału własnego (np. zakładowego lub zyski z
poprzednich lat) i 2 mln zł lokat klientów terminowych(np. 3 mies
lub 1 rok) i 100 tys na kontach, i 100 tys na rachunkach
oszczędnościowych. RAZEM= 3,2 mln zł. Stopa rezerw obowiązkowych
dla uproszczenia wynosi 10%

W momencie podpisania umowy/udzielenia kredytu powstaje nowy
pieniądz "z niczego" w postaci długu (a zwrócić trzeba z
odsetkami). Tu wszytko jest jasne (więcej kredytów=wyższa
inflacja).
Pytania
1. Czy bank może udzielić kredytów na sumę 32 mln zł? Precyzyjniej,
czy bez względu czy są to pieniądze własne, z lokat terminowych czy
też z kont lub rachunków oszczędnościowych, działa mnożnik kreacji
pieniądza razy 10 - w każdym z tych 4 przypadków, bo co innego jest
lokata terminowa a co innego rachunek lub konto, czy w przypadku
tych ostatnich też to działa.
2. Kredyt jest na coś (samochód, mieszkanie-które są zastawem-nie
płacisz bank wysyła komornika), a jak jest w przypadku
pożyczki(która jest na cel nieokreślony) czy wtedy bank może
również kreować pieniądz czy może to tylko robić w przypadku
kredytów na coś pod zastaw?
3. 1 mln zł to aktywa, a 2,2 mln zł to pasywa?
4. Czy bank może kupić obligacje tylko za 1 mln zł czyli za własne
aktywa(kapitały własne) czy też może wykreować razem 10 mln zł i
zakupić obligacje o wartości 10 mln zł mając tylko 1 mln zł
aktywów.
5. Czy bank może kupić obligacje za 20 mln zł mając 2 mln zł z
lokat i analogicznie czy może kupić np obligacje za 500tys zł mając
tylko 100 tys na kontach lub rachunkach oszczędnościowych (i czy
jest między tymi dwoma ostatnimi różnica w kreowaniu, o ile bank tu
może kreować pieniądz)?
6. (Jeśli może-pkt 4,5) to jakie inne aktywa może kupować za
wykreowane pieniądze, czy może kupić np 10 lub 20 mln zł akcji na
giełdzie?
7. Jak bank nabywa nieruchomości? Normalnie jak klient kupuje
nieruchomość to mu się księguje na "winien" czyli w jego(klienta)
pasywach aż do momentu spłaty ostatniej raty dom tak jakby jest
własnością banku(wedle księgowości-dobrze rozumiem?) , a w
przypadku banku na "ma" (czyli w jego aktywach) i w książce którą
przeczytałem jest napisane że banki nabywają nieruchomości poprzez
zwykłe zaksięgowanie i wystawienie/uznanie jego czeków przez inny
bank(jeśli zapłata za nieruchomość jest w innym banku)- trochę to
dziwnie brzmi ale tak mniej więcej było w książce:
http://www.barter.org.pl/dlaczego.pdf str 13-14. Może pan to
wytłumaczyć prostszym językiem jak bank nabywa nieruchomości?
8. Czy może on kupić je za 1 mln zł, czyli za swoje aktywa, czy też
może ich kupić na sumę aż 10 mln zł poprzez mnożnik kreacji
pieniądza? Czy może kupować nieruchomości za całe swoje pasywa (2,2
mln zł) albo tylko za lokaty? i czy może kreować pieniądze kupując
nieruchomości za pasywa(czyli lokaty i konta lub rachunki)
9. Ktoś napisał, że bank nie może udzielać kredytów z lokat i one
zawsze leżą nieruszone, a tylko na podstawie nich tworzy ten
pieniądz wykreowany, który pożycza....czy to prawda(bo w sumie tak
wyjdzie że te 3,2 pójdzie jako rezerwy obowiązkowe do banku
centralnego-dobrze rozumiem?)?

10. Pisałem też o korporacjach, ich właścicielami są
udziałowcy/akcjonariusze, no ale pytanie kto wskazuje tego prezesa
i kto jest właścicielem tych akcji czyli korporacji, to wszystko
jest ukryte, nikt tego nie wie, taki Exxon mobil(wcześniej Standard
Oil) zapewne dalej jest w rękach tej samej rodziny to jak ogólnie
przebiega proces wyboru rady nadzorczej, prezesa, czyli władzy
kierowniczej?

Czy może mi pan to przetłumaczyć (cytuje w pracy), bo mój angielski
nie wystarcza:

"Taking on nearly religious proportions, the established monetary
institution exists as one of the most unquestioned forms of faith
there is. How money is created, the policies by
which it is governed, and how it truly affects society, are
unregistered interests of the great majority of the population."
od "and how it" i dalej

Przepraszam za tak długiego maila, ale ciężko znaleźć takie
informacje, a moja promotor nie wie, wogóle większość osób myśli że
banki udzielają kredytów na podstawie lokat. Jeśli pan nie zna
odpowiedzi może pan zna kogoś kto się tym interesuje i może na nie
odpowiedzieć.

Pozdrawiam
**********************
Ja odpowiem tylko na jedno "podchwytliwe' pytanie - 4. Po resztę
odsyłam do podręczników.
Bank może zlewarować nawet swój własny kapitał, wkładając aportem
do spółki córki 1 mln. Spółka córka pożycza od matki pod zastaw na
zakup obligacji (zero ryzyka) za 10 mln. Wykreowano z 1 mln - 10
mln. Córka ma 10 mln kapitalu obrotowego i 10 mln długu wobec
matki. Oczywiście będą kłopoty w księgowości, bo bank sam sobie
udziela kredytu, ale te niuanse pomijam, bo można je skutecznie
obejść. Opisałem zasadę lewarowania własnego, czyli kreacji
własnego kapitału, która została twórczo rozwinięta w USA. Ten
wykreowany pieniądz wraca do banku matki jako kapitał, bo można tak
zaczarować w dalszym życiu, że bank będzie miał 1 mln plus 10
(obligacje u córki), czyli 11 mln kapitału. Oczywiście nie jest to
takie proste, bo te 10 mln to nie jest kapitał własny spółki córki
(na początek), lecz - jak wspominałem - da się to obejść.
Reszta do pomocy.

© zezorro'10 dodajdo.com

niedziela, 23 stycznia 2011

Aresztowania islandzkich bankierów




Islandzki prokurator specjalny zajmujący się sprawą kryzysu bankowego potwierdził, że dokonane zostały naloty na mieszkania oraz że dokonano aresztowań. Bank Centralny Islandii znajduje się wśród instytucji objętych dochodzeniem.

Specjalny prokurator, Olafur Thor Hauksson powiedział portalowi Visir.is, że przynajmniej trzy domy zostały przeszukane w ramach śledztwa w sprawie banku centralnego, Banku MP oraz Banku Straumur.

Stefan Johann Stefansson z banku centralnego potwierdził, że agenci przeszukali budynek banku. Potwierdzono także, że przeszukania trwają w MP Banku oraz ALMC (dawny Straumur).

Rzecznik ALMC powiedział, że budynki rzeczywiście zostały przeszukane oraz że personel banku stara się jak najbardziej pomóc w sprawie.

Z innych doniesień wynika, że jak dotąd aresztowane zostały 4 osoby w związku ze śledztwem prokuratora specjalnego dotyczącego banku Landsbanki.

Jednym z aresztowanych jest Jon Thorsteinn Oddleifsson, były szef działu obligacji Landsbanki. Na razie nie wiadomo kim są pozostali trzej aresztowani.

Według źródeł Visir.is aresztowania dotyczą nowych wątków szerszego śledztwa przeciwko bankom i nie są bezpośrednio związane z przeszukaniami i aresztowaniami dokonanymi w ubiegłym tygodniu.

http://www.icenews.is/index.php/2011/01/20/more-icelandic-bankers-arrested

© zezorro'10 dodajdo.com

Zagadkowa popularność Premiera w Internecie



Bardzo ciekawa jest popularność naszego umiłowanego premiera na Youtubie. Kancelaria, jak przystało na szefa nowoczesnego państwa, ma tam swój kanał:

http://www.youtube.com/user/KancelariaPremiera

Ilość obejrzeń filmów z Premierem przyprawia o zawrót głowy:

Uroczystość wręczenia prezydentowi-elektowi uchwały PKW - ilość obejrzeń 16 :)

Wizyta w ośrodku dla dzieci w Indiach - ilość obejrzeń: 12 :)

Wizyta premiera w Indiach - ilość obejrzeń: 9 :)

Premier na turnieju Orlika w Chojnicach - ilość obejrzeń: 6 :)

Opłatek w parlamencie - ilość obejrzeń: 17 :)

Wizyta premiera w Tarnowie - ilość obejrzeń: 4 :)

Debiut GPW na warszawskim parkiecie - ilość obejrzeń: 12 :)

Wystąpienie premiera podczas wizyty na obwodnicy Siewierza - ilość obejrzeń: 20 :)

Premier o wzroście PKB w III kwartale 2010r. - ilość obejrzeń: 15 :)

Spotkanie premiera z szefem rządu Ukrainy - ilość obejrzeń: 34 :)

Inny przykładowy film dotyczący efektów działania rządu - ilość obejrzeń: 2.144.591

Czy nikogo już nie interesuje, co Premier ma do powiedzenia? Przecież tak szczerze i mądrze mówi.
Zawsze prawdę...


© zezorro'10 dodajdo.com

sobota, 22 stycznia 2011

środa, 19 stycznia 2011

Zniewolenie długami przez banki




Upadek narodów realną możliwością. Wojna handlowa Brazylii. Irlandia zniszczona katastrofalną polityką pożyczkową. Tragedii winne banki. Europa zagrożona bankructwem. Fed dążący do większej kontroli. Problemy wolnego handlu, globalizacji i terroryzmu.

Do końca roku, najpewniej jesienią, będziemy świadkami wielkich finansowych i gospodarczych problemów Grecji, Irlandii, Portugalii, Belgii, Hiszpanii i Włoch. Wydarzenia te będą ciężkim testem dla Niemiec, Francji, Holandii i Austrii.

Ciągle słyszymy ostrzeżenia Brazylii o wojnie handlowej. Brazylia celowo powstrzymuje swoją walutę, reala, z powodu jego siły aprecjacyjnej. Na krajowe banki nałożone zostały wymagania dotyczące rezerw związanych z pozycjami banków na międzynarodowym rynku wymiany walutowej. Oznacza to podatek nałożony na inwestycje i de facto kontrolę waluty. Działania takie to dobry ruch, który pośrednio powoduje wzrost cen złota.

Surowe środki zostały podjęte w Irlandii. Wydatki publiczne zostaną obcięte o 12%. Ponadto nastąpi podniesienie podatku, co oznacza odebranie społeczeństwu 7.8 miliarda dolarów. Obcięte zostaną również usługi publiczne oraz płaca minimalna. Więcej zapłacą bogaci oraz zmniejszone zostaną zasiłki na dzieci.

Podczas manifestowania się tych problemów, Stany Zjednoczone idą dalej wesoło w podskokach jakby nigdy nic. Amerykanie zostali poddani warunkowaniu propagandą, aby uwierzyli, że następuje gospodarcze ożywienie. Nie podzielamy oczywiście tego poglądu. Irlandczycy i inni znają swój problem, ale Amerykanie nie potrafią się z nim zmierzyć.

Podobnie jak pozostali członkowie strefy euro, Irlandia odkryła, że może taniej pożyczać w ramach ustalonej jednakowo dla wszystkich stopy procentowej. Polityka ta, co przewidywaliśmy przed 14 laty, że będzie katastrofalna - okazała się katastrofalna dla Irlandii, Grecji, Portugalii, Hiszpanii, Włoch i Belgii. Nie trzeba dodawać, że lewarowanie zapewnione przez tani pieniądz doprowadziło do spekulacji, zwłaszcza na rynku nieruchomości, powodując obecne problemy. Spekulacja osób indywidualnych również była problemem, ale podobnie jak w innych krajach, prawdziwy problem stanowią banki, które są odpowiedzialne za tę katastrofę. Nie powinny one były w ogóle udzielać tych pożyczek. Rząd irlandzki bezmyślnie uratował banki, podobnie jak zrobiła to Grecja. Banki powinny były zbankrutować i upaść. Banki były bardziej niż zadowolone z siebie. Dokładnie tak jak obserwujemy to obecnie w Stanach Zjednoczonych, banki zostały, przynajmniej tymczasowo, uratowane, a depozytariuszom zagwarantowano bezpieczeństwo lokat. Ponadto widzimy programy stymulujące, których wszyscy już próbowali, a które ostatecznie nie działają. Jest tak, ponieważ celem tych programów jest ratowanie sektora finansowego, a nie gospodarki.

Surowy budżet Irlandii będzie zarządzany przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy, powodując dziesiątki lat biedy, równie tragiczne jak 800 lat panowania Wielkiej Brytanii nad Szmaragdową Wyspą. Premier Brian Cowen i Minister Finansów Brian Lenihan sprzedali społeczeństwo irlandzkie brytyjskim bankierom. Sępy krążą już nad Republiką, aby przygotować lata zniewolenia. Wielu nazywa to gospodarczą zdradą.

Wszystkie te problemy spowodowały dwa irlandzkie banki - Allied Irish Bank i Anglo Irish Bank. A teraz Irlandczycy zostali zmuszeni do ich ratowania. Prokurator Generalny Paul Gallagher zasiadał jako doradca rządu, a Dermot Gleeson, prezes Allied Irish Bank, były Prokurator Generalny, jako reprezentant banków. Obydwaj są Iluministami i członkami Grupy Bilderberg. Obaj wraz z Premierem i Ministrem Finansów sprzedali Irlandię, aby uratować banki posiadane i kontrolowane przez Brytyjczyków. Za 600 miliardów dolarów powiesili irlandzkie społeczeństwo na haku. Oprócz tego rząd kupił od tych banków 70 miliardów dolarów toksycznych obligacji, opartych na hipotekach. Obligacje te są posiadane przez brytyjskie, francuskie i niemieckie banki kontrolowane przez Czarną Szlachtę, a pośród nich Rothschildów i królową Beatrix z Holandii, gorliwych Bilderbergów. Jej ojciec, książę Bernard, był pułkownikiem hitlerowskiego SS.

Jedynym wyjściem dla Irlandii jest ogłoszenie bankructwa, opuszczenie strefy euro i przywrócenie irlandzkiego funta. Irlandia powinna również wystąpić z Unii Europejskiej i zlikwidować bankowy system rezerwy frakcyjnej, co umożliwiłoby rządowi emisję wolnej od długu i odsetek waluty opartej na złocie. Powinni również wyrzucić Royal Dutch Shell z irlandzkich pól naftowych. Jest to część tego, co mówiliśmy Grekom, aby zrobili.

Przewidujemy niespokojny rok w Europie, który może skończyć się bankructwem państw. Próba uratowania Grecji, Irlandii, a teraz także Portugalii i Hiszpanii zwiększy dług Europy i doprowadzi do kłopotów wszystkich krajów. Porozumienie podpisane z Irlandią, mające na celu ukrycie niewypłacalności banków, w dłuższej perspektywie jedynie zwiększy dług, nie rozwiązując problemu. Nie podjęto żadnych prób restrukturyzacji długu (anulowania jego części), ponieważ banki odmawiają poniesienia strat. Jest to podejście i polityka prowadzona przez wszystkie rządy, kierowane przez znajomych z Grupy Bilderberg. System musi zostać zmieniony i oczyszczony, ale oni nie chcą o tym słyszeć. Przypominamy, że to banki były i są odpowiedzialne za stan, w jakim obecnie znajduje się świat Zachodu oraz że teraz banki te chcą, aby społeczeństwo je uratowało. Banki są przedłużeniem amerykańskiego Fed-u, który ostatecznie obniżył stopy procentowe do zera oraz zwiększył podaż długu i kredytu o 17 do 18%. Fed wytworzył bańkę długu i wszystkie zniszczenia, które obserwujemy obecnie są bezpośrednim tego rezultatem. Stosują teraz strategię, której nieskuteczności są świadomi, ale nie wiedzą, co innego robić. Chodzi w tym wszystkim jedynie o kupienie czasu i ukrycie tego, co zrobili. W efekcie nie tylko banki są przelewarowane, ale podobnie jest z korporacjami i osobami indywidualnymi, nie mówiąc o spekulantach. Obecnie lewarowanie banków zostało zmniejszone z 70 do 1 na 40 do 1, podczas gdy normalny poziom wynosi 9 do 1. Banki otrzymują wystarczająco wysokie zwroty z Fedu, tak że mogły zmniejszyć kredytowanie małych i średnich przedsiębiorstw o 25 i więcej procent. Ta błazenada jedynie co może, to wstrzymać ożywienie gospodarcze. Od czerwca mówiono nam, że kredytowanie zostanie zwiększone. Ale nawet sam Fed przyznał, że zostało zwiększone jedynie w niewielkim stopniu. Stąd naszą konkluzją jest, że Fed celowo ogranicza kredytowanie w celu powstrzymania banków przed udzielaniem ryzykownych pożyczek.

Tego rodzaju polityka Fed-u oraz Europejskiego Banku Centralnego (ECB) raczej pogarsza problemy, niż je rozwiązuje, co oznacza, że nie ma innego wyjścia. Spójrz, co zrobiono w Grecji. Żadnego rozwiązania, tylko łatanie dziur i oszczędności w celu opóźnienia problemów. Ratunek Irlandii to dokładna kopia tej prowizorki. Tego rodzaju programy mogą tylko doprowadzić do bankructwa, którego spodziewamy się w późniejszym okresie tego roku. W marcu i kwietniu wybory w Irlandii mogą wywrócić wszystko do góry nogami. To może sprowadzić lawinę na inne schorowane gospodarki. Ów wielki projekt połączonych narodów może ostatecznie doprowadzić do ich upadku jak kostki domina. Jeśli Stany Zjednoczone, Wielka Brytania i Europa jest w tarapatach - cały świat jest w tarapatach.

Jedynym celem QE1, QE2, TARP i innych programów było uratowanie sektora finansowego w Europie i Stanach Zjednoczonych. Dokładnie tak jak przewidywaliśmy w maju - nastąpi QE2 oraz QE3. Za każdym razem jest to łączny wydatek około 2.5 biliona dolarów. W ramach QE2 przedłużenie ulg podatkowych Bush-a dorzuca 868 miliardów dolarów wsparcia Fedu dla utrzymania gospodarki i sektora finansowego na powierzchni. Po odliczeniu wydatków, Fed zwraca zyski Departamentowi Skarbu. To nie stanowi problemu. Problem stanowi to, że właściciele Fed-u kontrolują wszystkie aspekty finansów i gospodarki. Nie otrzymują poufnych informacji - są ich źródłem. Banki i firmy brokerskie zarabiają mega-pieniądze, ponieważ kontrolują system. Takie jest właśnie przeznaczenie Fedu - kontrola. Czy masz pojęcie, że działy tradingu największych firm brokerskich i banków całymi miesiącami nie odnotowują ani jednego dnia straty? Byliśmy zawodowymi traderami przez 25 lat - wiemy więc, że to zwyczajnie niemożliwe, chyba że wiąże się z nielegalną działalnością. Właściciele Fed-u mają licencję na kradzież. Spowodowali kryzys kredytowy i podatnicy subsydiują ich teraz, aby mogli zarobić jeszcze więcej. Wszystko to dzieje się, ponieważ ludzie nie rozumieją bankowego systemu rezerwy frakcyjnej i prawdziwej roli Fed-u, którą jest łupienie Ameryki.

Przedłużenie ulg podatkowych może tymczasowo pomóc gospodarce, ale QE2 popłynie wyłącznie do Departamentu Skarbu i sektora finansowego. Jak wspominaliśmy wcześniej, Fed może skończyć posiadając cały dług rządu amerykańskiego. To desperackie działanie jest pomocne, ale zmusza zagranicznych nabywców obligacji do powstrzymywania się od ich zakupu. Taka aktywność Fed oraz fiskalna nieodpowiedzialność rządu z czasem może wyłącznie doprowadzić do wytworzenia wyższej inflacji.

Polityka wydawania i pożyczania jest totalnie rozrzutna i będą za nią musiały zapłacić przyszłe pokolenia, o ile nie skończy się niewypłacalnością.

Do tego wszystkiego dochodzi fatalna koncepcja wolnego handlu, globalizacji i terroryzmu. Obecnie cokolwiek powiesz przeciwko rządowi oznacza, że jesteś terrorystą. Rząd mówi nam, że niebezpieczeństwo czai się wszędzie. Ten strach jest jakoby neutralizowany przez pozytywny efekt działań międzynarodowych korporacji. Jeśli tworzą miejsca pracy i inne możliwości w drugim i trzecim świecie, podobno zmniejsza to szansę na konflikt z terrorystami i innymi, którzy nie zgadzają się z polityką rządu Stanów Zjednoczonych. Wszystko ma mieć rzekomo globalne rozwiązanie. Kosztem tego jest utrata przez 11 lat 8.5 miliona dobrze płatnych miejsc pracy oraz 42.400 przedsiębiorstw, które nigdy już nie wrócą, chyba że nałożone zostaną taryfy ochronne na dobra i usługi. Oczywiście, w trakcie tego procesu międzynarodowe korporacje stały się ohydnie bogate unikając przy tym zapłacenia około 750 miliardów dolarów podatku. I stanie się tak ponownie, jeśli uda im się przepchnąć ostatni przekręt ze zwolnieniami od podatków. Na tym częściowo polega nowy porządek świata. Zniszczyć gospodarki Europy oraz Stanów Zjednoczonych i zmusić je do zaakceptowania rządu światowego. Są to ludzie, którzy chcą ci dyktować jak będziesz żył - każdy aspekt twojego życia. Proces ten niszczy suwerenność państw narodowych. Ich funkcje przejmuje Bank Światowy, Międzynarodowy Fundusz Walutowy, Bank Rozrachunków Międzynarodowych oraz Światowa Organizacja Handlu.

Znajdujemy się pod butem prywatnie posiadanego Banku Rezerw Federalnych, którego władza rozciąga się na cały świat. Ostatnie regulacje prawne uczyniły z Fedu finansowy i monetarny monopol. Fed od swego zarania uzurpuje władzę Konstytucji i Departamentu Skarbu. Instrumenty dłużne i obligacje rządowe są sprzedawane Fedowi w zamian za elektroniczne liczby, których wartość tworzona jest z niczego. W zamian Fed otrzymuje odsetki płacone przez amerykańskich podatników. Fundusze są następnie używane przez Fed do pomnażania zysków na zasadzie rezerwy frakcyjnej. Oznacza to, że odsetki są płacone w nieskończoność, chyba że obligacje zostaną w końcu wykupione.

Obecnie, jako rozwiązanie problemu niedostatecznej ilości pożyczek udzielanych przez banki obserwujemy wprowadzenie programów oszczędnościowych - rozwiązanie stosowane już od wieków. Ich egzekutorem jest Międzynarodowy Fundusz Walutowy, który w tym procesie staje się dyktatorską władzą. W trakcie wprowadzania oszczędności dokonywana jest prywatyzacja, czyli łupienie aktywów posiadanych przez suwerenne państwa w imię spłacania długów. Oczywiście, ci którzy kupują prywatyzowane aktywa za 30 centów za dolara to międzynarodowe korporacje - część Grupy Bilderberg i Komisji Trójstronnej. Taktyka ta przywodzi na myśl slogan użyty nad wejściem do hitlerowskiego obozu koncentracyjnego: "Arbeit Macht Frei" - "Praca czyni wolnym". Autentycznie przypomina to wszystko "Rok 1984" Georga Orwella. Oto mentalność, z którą mamy tu do czynienia. Ów kartel bankierów kontroluje instytucje, istniejąc od setek lat, w tej czy innej formie. Idea polega na wywołaniu gospodarczego i finansowego kryzysu, aby Międzynarodowy Fundusz Walutowy mógł się stać Gestapo nowego porządku światowego, przekształcając dotychczas suwerenne państwa w suplikantów rządu światowego. Ostatecznym celem jest ustanowienie Banku Świata w celu kontroli narodów monetarnie i finansowo. Krokiem ku osiągnięciu tego celu jest utworzenie Banku Rozrachunków Międzynarodowych (Bank Of International Settlements).

Ludzie muszą zrozumieć, że wydarzenia nie dzieją się tak po prostu, przez przypadek. Nie ma zbiegów okoliczności. Każde większe wydarzenie zostało zaplanowane, podobnie jak wiele mniejszych. Dobrym przykładem jest Traktat Wersalski, który został napisany zasadniczo przez europejskich i amerykańskich bankierów. To oni obsługiwali reparacje, które celowo pozbawiły Niemców możliwości gospodarczego i finansowego przetrwania. Ta kabała nigdy nie negocjuje w dobrej wierze. Są frontrunnerami dzisiejszych korporacyjnych faszystów. W latach 30-tych, aby przetrwać, musiałeś być albo bolszewikiem albo narodowosocjalistycznym nazistą. To jest do pewnego stopnia coś, z czym mamy do czynienia obecnie w Stanach Zjednoczonych - system dwupartyjny. Hitler zrodził się z Traktatu Wersalskiego, a pokonanie Niemiec otworzyło wojnę przeciwko ludziom w formie globalizacji. Rezultatem było powstanie Międzynarodowego Funduszu Walutowego, Organizacji Narodów Zjednoczonych, Banku Światowego oraz Światowej Organizacji Handlu. Dało to Rezerwie Federalnej, Bankowi Anglii oraz Europejskiemu Bankowi Centralnemu licencję na kradzież. Obecnie terroryzm jest narzędziem do odwracania uwagi społeczeństwa od tych spraw. Powinno to dać wszystkim do myślenia.

http://theinternationalforecaster.com/International_Forecaster_Weekly/Debt_Bondage_From_The_Economic_Treason_of_Banks
© zezorro'10 dodajdo.com

czwartek, 13 stycznia 2011

czwartek, 6 stycznia 2011

Nie zapominaj, że to Fed spowodował kryzys




Fed, który niszczy i Fed, który obiecuje naprawić. Milken wciąż bogaczem. Obudź się na rewolucję 2011 roku. Niewiele nowych miejsc pracy utworzonych w minionym roku. Miliardy kosztów zrzuconych na plecy podatników. Ulgi podatkowe dla najbogatszych. Nijakie święta. TSA (Urząd Bezpieczeństwa Transportu) grzebie ci w spodniach. Zrozumienie nadciągającego kryzysu.

Prezes Rezerwy Federalnej Ben Bernanke chciałby, abyśmy uwierzyli, że bez QE1 bezrobocie byłoby dużo wyższe. Od rozpoczęcia w czerwcu QE2 wskaźnik U6 (stopa częściowego bezrobocia) poprawił się jedynie o 0.25%. Kolejne dane będą prawdopodobnie lepsze, ale i tak nie wygląda to na pomyślny początek. O ile nas pamięć nie myli prawie wszystkie fundusze QE1 oraz QE2 zostały pożyczone firmom finansowym ze Stanów Zjednoczonych i Europy: międzynarodowym korporacjom, rządom i bankom centralnym. Większość tych funduszy została zatrzymana w bilansach aby zapewnić im wypłacalność. Niewiele z tego trafiło do społeczeństwa czy na redukcję bezrobocia. Od dwóch i pół roku ukazujemy jak sektor finansowy wisi na włosku oraz pokazujemy wzrost olbrzymiego długu liczonego już w bilionach.

Powinniśmy sobie trwale uzmysłowić fakt, że gospodarczą rzeź jakiej doświadczamy spowodował Fed i sektor finansowy oraz że ten sam Fed uratował owych kanciarzy pozostawiając społeczeństwo samemu sobie z 22.5% bezrobociem i zdruzgotanym rynkiem nieruchomości, który wciąż jest 2 lata od osiągnięcia dna i prawdopodobnie 30 lat od jakiejkolwiek poprawy.

Jakże nikczemne są insynuacje Bernanke, że pomógł on uniknąć wysokiego bezrobocia, kiedy to właśnie polityka właścicieli Fed-u, Wall Street i banków stała się przyczyną najgorszej depresji od czasu tzw. "Wielkiej Depresji" z lat 30-tych ubiegłego wieku. Należy przy tym zauważyć, że końca problemu nie widać na horyzoncie. Rzucanie bilionami dolarów w problem nie rozwiązuje go, a jedynie pogarsza. Na dodatek, biliony dolarów funduszy zostały zmarnowane - a w nagrodę za chciwość, Fed, który pozwolił społeczeństwu zapłacić za ten schemat Ponziego, udzielił wsparcia sektorowi finansowemu.

Fed kupił za pieniądze podatników już 1.5 biliona dolarów MBS-ów, znanych jako toksyczne śmieci stworzone przez sektor finansowy. Pytanie pozostaje - ile tego Fed jeszcze kupił i zamierza kupić, aby uratować instytucje finansowe? Jedną z rzeczy o której nigdy się nie wspomina to rekompensata za wszystkie pieniądze, które ci kanciarze ukradli w ten sposób. W pozwie cywilnym dotyczącym 5 miliardów dolarów oszukańczych MBS-ów i innych produktów pochodnych, Goldman Sachs został uznany winnym oszustwa i zapłacił grzywnę w wysokości 500 milionów dolarów. Mogli więc zatrzymać pozostałe 4.5 miliarda dolarów - kolejny słodziutki układ chroniący przed zarzutami kryminalnymi. Michael Milken ukradł 3 miliardy dolarów, zwrócił 1 miliard i zatrzymał 2 miliardy, po odsiedzeniu 1.5 roku w więziennym klubie wypoczynkowym. Potem było Berkshire Hathaway Warrena Buffeta, które zdefraudowało 300 milionów dolarów funduszy rządowych. Jego firma zapłaciła 100 milionów grzywny i zatrzymała resztę. Milken był wyjątkiem, nikt poza nim nie został uwięziony. Jak widać - opłaca się być oligarchą-kanciarzem w Ameryce.

Teraz banki i Wall Street dostają pieniądze bez odsetek, ale społeczeństwo już nie. Co jest nie tak ze społeczeństwem? Czy nie zdaje sobie sprawy z tego co się dzieje? Co się stało z naszymi kongresmenami, senatorami i sędziami? Powiemy wam co się stało: waszyngońsko-nowojorski syndykat zbrodni opłaca ich wszystkich. Amerykanie stracili kontrolę nad swoim rządem i jeśli niewielka poprawa w ostatnich wyborach jest wskaźnikiem - sytuacja jedynie się pogorszy.

W rezultacie tego wszystkiego Fed spienięża dług, aby finansowo uratować rząd, banki i Wall Street oraz przeciwważyć nieustającemu zagrożeniu depresją deflacyjną. Możemy jedynie pytać - co jest nie tak z obywatelami amerykańskimi? Czy nie widzą co się dzieje? Jeśli szybko się nie przebudzą możemy mieć niedługo rewolucję.

Stany Zjednoczone mają stopy procentowe bliskie zeru. Jeśli stopy te zostaną podniesione, fundamenty gospodarcze rozstąpią się i cała struktura runie. Całe to mówienie o wyższych stopach procentowych jest właśnie jedynie tym - mówieniem. Obecnie jedynym wyjściem dla oligarchów jest wywołanie kolejnej wojny - dokładnie tak jak zrobili to w 1941 roku. Jak długo jeszcze korporacje będą mogły prowadzić dwie wersje ksiąg finansowych? To co widzieliśmy nie wydarzyło się tak po prostu- zostało zaplanowane, aby zmusić Amerykanów i Europejczyków do zaakceptowania rządu światowego.

Ze względu na obecną władzę Fed-u i pozostałych połączonych wzajemnie banków centralnych wszelkie inne czynniki mają drugorzędne znaczenie w stosunku do kreacji przez nich kredytu i zapewniania podaży pieniądza. Pod merkantylistycznym keynesizmem, który wolimy nazywać ekonomicznym planem ustanowienia korporacyjnego faszyzmu, im większe zaburzenia tym głębsza depresja. Jest to metoda nieustającej politycznej i społecznej kontroli, która w ten czy inny sposób jest skuteczna od stuleci. Są to ci sami ludzie, którzy umyślnie wywoływali cykle ekonomiczne, będące ekstremalnie dla nich opłacalne, a gdy sprawy nie idą zgodnie z ich planem - wywołują kolejną wojnę. Nic co widziałeś do tej pory nie wydarzyło się przez przypadek - zostało w ten sposób zaplanowane.

Jak powiedział George Wallace: "nie ma wartej złamanego grosza różnicy pomiędzy obiema partiami politycznymi". Miał rację. Powinien tylko jeszcze dodać, że obie partie prawie w całości są własnością Wall Street, banków, wielkich firm ubezpieczeniowych, farmaceutycznych i międzynarodowych korporacji. Przestępcze układy, które istniały i istnieją w Waszyngtonie są dalece gorsze niż wszystko co kiedykolwiek zrobiła Mafia. Rząd działa jak każdy inny przestępczy syndykat.

Jasno widoczne staje się, że wszystko zaczyna iść źle dla gigantów z Wall Street. Inwestorzy całymi hordami zaczynają uciekać z giełdy i rynku obligacji, pomimo posiadania na własność wszystkich decydentów. W istocie, niektóre wysoko postawione figury oligarchów kwestionują czy będą w stanie wywołać depresję deflacyjną oraz wojnę i jednocześnie je przetrwać. Jak wiadomo wciąż zwodzą ponad 50% wyborców, ale każdy student historii wie, że rewolucję wywołuje 5 do 15% obywateli. Reszta stoi z boku.

To co jest korzystne dla Demokratów i Republikanów stanowi jednocześnie wielką przegraną obywateli amerykańskich, ponieważ oligarchowie posiadają praktycznie całkowitą kontrolę nad obydwoma partiami. W efekcie największe firmy Wall Street, które od lat posiadają na własność SEC (Komisję Papierów Wartościowych i Giełd) i CFTC (Komisję Kontroli Instrumentów Pochodnych) nie mają obecnie praktycznie żadnego nadzoru nad sobą. Zwłaszcza Wall Street posiada licencję na kradzież i w pełni z niej korzysta.

Wielkim pytaniem pozostaje czy Ron Paul rozbroi, a może nawet zlikwiduje prywatnie posiadany Fed? Odpowiedź na to pytanie powinniśmy uzyskać w ciągu najbliższych 2 lat. Czy odbędzie się to za sprawą poprawki do konstytucji czy katastrofy monetarnej? Poczekamy i zobaczymy. Należy zwrócić uwagę, że Fed jest obecnie, po Chinach i Japonii, trzecim co do wielkości posiadaczem obligacji skarbowych rządu USA. Ponad 60% Amerykanów chce porzucenia Fed-u i Wall Street. Ponieważ jednak Wall Street posiada na własność i Fed i Kongres - będzie się to musiało odbyć innymi metodami.

Chciwość międzynarodowych korporacji nie ma końca. Niedługo będziecie świadkami kolejnego wielkiego przekrętu dokonanego przez korporacje oligarchów, powiększającego ich bogactwo na wasz koszt.

Na potajemnym spotkaniu 15 grudnia szefowie korporacji zjawili się w Białym Domu żądając od prezydenta zwolnień od podatku, aby mogli przenieść bez szwanku 1.9 biliona dolarów z rajów podatkowych, takich jak Kajmany. Zamiast przepychać się z tym przez Kongres, jak musieli to robić 6 lat temu, ci kanciarze chcą teraz rozkazu wykonawczego. Właśnie byliśmy ciekawi ile im zajmie powrót do koryta.

Aby ułatwić sprawę, uczestnicy spotkania zarekomendowali powtórzenie wakacji podatkowych z 2004 roku, które pozwoliły międzynarodowym korporacjom przenieść do USA zyski i objąć je stawką podatkową 5.25%, zamiast normalnej 35%. Szczodrość ta pozwoliła tym oszustom przenieść do USA 362 miliardy dolarów praktycznie bez podatku, poprzez deklarację, że użyją tych funduszy do stworzenia nowych miejsc pracy. Nie trzeba chyba dodawać, że niewiele miejsc pracy utworzono. Ta operacja prania pieniędzy oraz nowo zaproponowana, tak jak poprzednio, pozwoli wpakować część 1.9 biliona dolarów na giełdę amerykańską, na zakup akcji najbardziej dochodowych firm, które w rezultacie wywindują indeks do góry. Ceny akcji wzrosną, dokładnie tak jak 6 lat temu, dzięki czemu szefowie będą mogli skasować biliony dolarów. Dokładnie o to chodziło poprzednim razem i dokładnie o to chodzi tym razem. W normalnych okolicznościach firmy te zapłaciłyby społeczeństwu 665 miliardów dolarów w postaci 35% podatku. Przy stawce 5.25% liczba ta wyniesie mniej niż 100 miliardów. Czy w tych okolicznościach kogoś dziwi, że rząd jest spłukany?

Na dodatek tego bandytyzmu korporacje te poszukują teraz legalnych sposobów na uniknięcie podatków w ogóle. Nie będziemy tutaj wchodzić w szczegóły, ale ich działania kosztowały podatników w ciągu ostatnich 5 lat miliardy dolarów. Przedsiębiorstwa te są bardzo wyrafinowane i regularnie sprowadzają do USA setki miliardów dolarów zysków uzyskanych za granicą.

To jeden z głównych powodów dla których zniesione zostały bariery z taryf ochronnych i dla którego mamy obecnie wolny handel, globalizację, offshoring i outsourcing. Pozwoliło to tym kanciarzom nie tylko zgromadzić zyski w rajach podatkowych, ale przyczyniło się do przyspieszenia upadku gospodarki amerykańskiej, w celu zmuszenia Amerykanów do zaakceptowania rządu światowego, którego ci faszystowscy monopoliści pragną do ustanowienia nowego porządku światowego. O to tak naprawdę w tym wszystkim chodzi. Pod podszewką jest zawsze znacznie więcej, jeśli wiesz gdzie szukać.

Nie trzeba dodawać, że istnieje bardzo proste rozwiązanie tej finansowej zdrady. Jedyne co trzeba zrobić, to przywrócić 25-40%-owe taryfy ochronne i wtedy nie będzie powodów do przenoszenia firm za granicę. Kosztowało to Amerykę 42.000 utraconych firm, które zostały przeniesione za granicę wraz z 8.5 milionami miejsc pracy. Może zadajesz sobie pytanie, jak mogło do tego dojść? Odpowiedzią jest to, że Kongres i Senat są kupione i opłacone, dzięki czemu oligarchowie dostają wszystko czego chcą. Jeśli taryfy nie zostaną szybko przywrócone nie będzie powrotu dla amerykańskiej i europejskiej gospodarki.

Odpowiedzią udzielaną przez międzynarodowe korporacje na ten problem jest twierdzenie, że brak konkurencyjności Stanów Zjednoczonych jest spowodowany strukturą podatków. Przekonali do tego Kongres już jakiś czas temu i jest to powód dla którego mogą zarabiać za granicą. Problem pojawia się wtedy, kiedy przenoszą swoje zyski do USA - robią to według stawki podatkowej 5.25% i zyski trafiają na giełdę z powodów, które przed chwilą wyjaśniliśmy. W ten sposób otrzymują niewiarygodną ulgę podatkową, niszcząc jednocześnie podstawy amerykańskiego społeczeństwa. W 1967 roku napisaliśmy w jednym z głównych czasopism artykuł przedstawiający, że oligarchowie będą zmierzali właśnie w tym kierunku i artykuł ten okazał się proroczy. Czasopismo American Mercury już nie istnieje, ale jego spuścizna pozostała. Tak wielkie ulgi podatkowe dla mega-bogaczy nie mają żadnego uzasadnienia. Są to te same korporacje, których część siedzi w USA na kolejnym 1.9 bilionie dolarów w gotówce. Nie ma to nic wspólnego z inwestowaniem czy tworzeniem miejsc pracy, a wszystko z korporacyjną chciwością. Taki zastrzyk funduszy do bilansu USA ma olbrzymi efekt lewarujący na zyski.

Znamy wszystkie szczegóły tych sztuczek, ale oszczędzimy ci czasu. Sprawy przedstawiają się tak jak napisaliśmy. Zobaczymy czy spróbują ominąć Kongres w tej sprawie i w przy okazji przekonamy się do jakiego stopnia Prezydent jest przekupiony za przepchnięcie tej sprawy. Jak sądzisz, dlaczego takie spotkania odbywają się w tajemnicy?

Jeśli zastanawiasz się dlaczego twój kraj jest skończony, jednym z powodów są wyskoki oligarchów, którzy zysków nigdy nie mają dość.

Pierwsza była Argentyna 2 lata temu, potem Węgry i Francja, a teraz - Polska. Argentyna zabrała emerytury i inni też używają pieniędzy na emerytury. Polska chce ograniczyć transfer funduszy na prywatne konta emerytalne, aby zapchać rosnący deficyt budżetowy.

Polska stoi w obliczu nadmiernego długu, w części spowodowanego zobowiązaniami emerytalno-rentowymi. Ustawodawcy chcą, nie tymczasowo, ale na stałe, ograniczyć transfer funduszy na prywatne konta emerytalne. To oznacza, że nie jest to ruch mający rozwiązać problem krótkoterminowo, ale nowa polityka cięć emerytur i rent i wydanie tych pieniędzy na inne cele. Politycy robią to co zawsze robili - nie zmniejszą znacząco deficytu. Pomysł polega na obcięciu przekazywanych na emerytury pieniędzy z 7.3% do 2% wynagrodzeń. Aby dać ci wyobrażenie, jak wydajnie działa tam rząd od 2007 roku: deficyt wzrósł z 1.9% do 7.9% PKB. Zobowiązania państwa związane z wypłatą emerytur i rent stanowią 40% PKB. Jak widać wszystkie kraje na świecie są na widelcu i nie inaczej będzie z USA.

Mimo, że Ben Bernanke może skończyć, będąc postrzeganym jako katastrofa dla amerykańskiej gospodarki, jest szczególnie popularny na Wall Street i w sektorze bankowym. Dostarcza płynności instytucjom finansowym, aby zwiększać wykładniczo ich zyski. Jednocześnie, przez Prezydencką Grupę Roboczą ds. Rynków Finansowych kieruje manipulacją rynkami. Rezultaty są znane jako opcja zabezpieczająca "put" Bernanke-go, czyli - nie może być spadku na giełdach i obligacjach, z wyjątkiem złota i srebra. Ceny tych drugich [złota i srebra] są sztucznie przez nich hamowane, ale jedynie tymczasowo, ponieważ obecnie tylko tyle mogą.

Jak pisaliśmy w styczniu zeszłego roku, efekt stymulacji skończy się w kwietniu lub maju i będą musiały zostać podjęte dalsze wysiłki, aby pomóc tonącej gospodarce. Wysiłki te przybrały formę pomocy ze strony Fed-u na rynku obligacji oraz poprzez swapy. To dowiodło ważnego wydarzenia, ponieważ mogliśmy wtedy zobaczyć, że Fed został zmuszony przyjąć bardziej akomodacyjną [luźną] politykę pieniężną i umożliwiło nam przewidzenie QE2. Stąd opcja zabezpieczająca Bernanke-go. Możesz być pewny, że zanim został mianowany, zagwarantował Wall Street, że będzie robił dokładnie to co mu każą. Nikt do tej pory nie zajmował tej posady, kto robiłby inaczej - rozkazy przychodzą z JPMorgan Chase, który jest i zawsze był głównym prowodyrem. Jak sądzisz dlaczego drukują dług (QE) i mamy zerowe stopy procentowe? Bo takie są polecenia JPMorgan. Z wypowiedzi Bena wnioskujemy, że nastąpi QE3, a potem dalsze w miarę jak zmierzamy w kierunku hiperinflacji. Dokładnie tak jak przewidywaliśmy w maju. Widzimy także niekończące się utrzymywanie niskich stóp procentowych. Ben i reszta kliki nie martwią się o dolara. Namówili wiele innych krajów do zrobienia tego samego, tak więc jest to gra słabej waluty przeciwko słabym walutom. W ten sposób chcą przerzucić inflację na innych. Jest to też powód dla którego sztucznie hamują ceny złota i srebra, ponieważ względem innych walut są one jedyną alternatywą. W tym procesie jednak uczynią, tych którzy rozumieją co Fed robi, w gruncie rzeczy wrogów Fed-u, bogatymi - nieunikniony skutek uboczny, z którym oligarchowie będą musieli żyć, aby zachować kontrolę nad systemem.

Bernanke arogancko twierdzi, że uratował system. Powinien jednak raczej powiedzieć, że uratował wielką finansjerę i pożyczkodawców - i to na twój koszt. Na dodatek w sposób, który robią już od 1000 lat. Jeśli nie rozumiesz systemu monetarnego, fiskalnego, politycznego i historii społeczeństwa - nie jesteś w stanie zrozumieć jak to się odbywa. I nie dotrzesz do sedna tego, co ci ludzie zamierzają.

W ten sposób jednak nam udało się tak wiele przewidzieć. Bierzemy pod uwagę historię i wnikając w naturę umysłów tych ludzi wnioskujemy jaki będzie ich następny ruch. To dlatego od 10 lat rekomendujemy inwestowanie w złoto i srebro oraz aktywa powiązane. A to dopiero początek. Stany Zjednoczone zdewaluują walutę i zbankrutują, łącznie z innymi krajami, a wtedy przywrócą po wyższym kursie nowego dolara opartego na złocie. Złoto i srebro są we wczesnych fazach stadium drugiego z trzech, czterech lub pięciu stadiów największego rynku byka w historii finansów. A jeśli nie grasz - nie możesz wygrać.

http://theinternationalforecaster.com/International_Forecaster_Weekly/Never_Forget_The_Fed_Caused_The_Economic_Downturn
© zezorro'10 dodajdo.com

środa, 5 stycznia 2011

Baker street

© zezorro'10 dodajdo.com

The american dream

© zezorro'10 dodajdo.com

Soros o new economic order i lolarze

I co? New world order, new economic order. Lollar kaput. Chińczyki trzymają yuana ostatkiem sił.

© zezorro'10 dodajdo.com

muut