poniedziałek, 11 stycznia 2016
BeerGolio: tym misiem otwieram oczy niedowiarkom. I to nie jest moje ostatnie słowo.
poniedziałek, 13 kwietnia 2015
Kościoły i religie w służbie systemu.
Dzisiejszego poranka odwiozłem swoją niewiastę do pracy, po czym udałem się w poszukiwaniu czosnku niedźwiedziego nad rzeczkę Gowienicę. Taki marszobieg dobrze robi na myślenie, głowę przewietrzy, emocje ostudzi, dookoła neutralne otoczenie. Ogółem fajna rzecz, polecam na rozkminy. Czosnku nie znalazłem ale znalazłem coś innego.
wtorek, 17 czerwca 2014
Monika Wesołowska potrzebuje pomocy
Wyemigrowała z Polski, szukając lepszego życia, jak już miliony rodaków. Dziś walczy z urzędniczym aparatem o życie swojego syna.
czwartek, 3 kwietnia 2014
Geopolityka wszkich Geopolityk cz.2
piątek, 7 marca 2014
NWO SAMO ZŁO JAK I KTO TAK TO SZŁO
Słowem wstępu, mam potężny zasób wiedzy, z zakresu niepotrzebnej, czyli z dziedziny polityki. Kiedyś byłem wzorcowym lemingiem. |
środa, 9 października 2013
Hossa? A może zwałka.
Znaki na niebie, wsród nich Mutti rudego oskara, usadzona na stolcu szefowej IV Reszypospolitej na kolejne lata i mroźne podmuchy z berneńskiego BISu, wskazują na powolny koniec epoki pompowania.
środa, 21 sierpnia 2013
Sieci komórkowej niewoli
Już chyba wiesz, że komórka to instrument nieustannego dyskretnego nadzoru. W każdej chwili można sprawdzić, gdzie jesteś, włączyć mikrofon, a nawet kamerkę. Bardzo użyteczne... Ale to nie wszystko, zaledwie początek historii.
poniedziałek, 4 marca 2013
Globalne ocipienie: kangur kontratakuje
Australijska parlamentarzystka Ann Bressington obnaża korzenie globalnego ocipienia. Pomysł tej hucpy pochodzi z Klubu Rzymskiego i zawiera się w programowanym przez ONZ światowym programie zrównoważonego rozwoju, wdrażanym pod kryptonimem Agenda XXI. Dziwisz się watsonie? Nie powinieneś, to wszystko jest opublikowane na stronach ONZ, wystarczy poczytać...
poniedziałek, 18 lutego 2013
Syriana – FLNWO #02
sobota, 9 lutego 2013
Soros gra w Chińczyka
Właściwie gra z nami w palanta, żeby nie powiedzieć dosadniej, ale zezowaty dziękuje za chwilę szczerości. Gyorgy Schwartz [tak się naprawdę 'filantrop' nazywa i pod tym nazwiskiem był znany Gestapo w Budapeszcie, kiedy był jeszcze powabnym młodzianem] nie owija w bawełnę. Po zawaleniu lollara walutą światową będzie yuan.
poniedziałek, 7 stycznia 2013
New World Order CTKJ
- Sherlocku, czy ty jesteś praktykiem, czy teoretykiem?
- Jestem praktykiem, tworzącym teorie, drogi Watsonie. Rozwinąłem na przykład teorię dedukcji i znakomicie nam służy, jak zauważyłeś. Jest zakotwiczona jednak w obserwacji i służy praktycznym celom, będę ją więc nadal doskonalił, aby pasowała do rzeczywistości. W ścisłym sensie można nawet powiedzieć, że teoria nie istnieje, bo ciągle się zmienia. Istnieje tylko obserwowalna rzeczywistość.
- Obawiam się Sherlocku, że nie całkiem nadążam, więc zapytam wprost: czy my zajmujemy się spiskami?
poniedziałek, 25 czerwca 2012
Panika w NWO
Pierwszy raz w swojej karierze widzę elity międzynarodowe, zwane New World Order, w stanie paniki wobec kryzysu tak wielkiego, że zagraża ich przetrwaniu. Po raz pierwszy są przerażeni.
Nie jest ich wielu. W swej książce Superclass David Rothkopf szacuje liczbę osób na szczycie światowej piramidy władzy i potęgie na zaledwie 6000 osób. Są to w przeważającej liczbie mężczyźni. Co najmniej jedna trzecia z nich uczęszczała do elitarnych uniwersytetów, a większość pozostałych wykształciła się w pokrewnych uczelniach Europy.
poniedziałek, 2 stycznia 2012
środa, 5 stycznia 2011
Soros o new economic order i lolarze
sobota, 18 września 2010
Głęboka depresja systemowa
Nie ma wątpliwości, że amerykański system monetarny jest w ciężkim położeniu, które z każdym dniem się pogarsza. Wymuskani oligarchowie – właściciele systemu - nie mogą osiągnąć spodziewanych rezultatów i dlatego panuje wśród nich wielka konsternacja. Od 1913 roku Fed, prowadząc amerykańską politykę monetarną, doprowadził do kolejnych recesji i dwóch depresji. Drugą jest ta, w której obecnie się znajdujemy. Celem utworzenia Fedu miało być zapobieganie występowaniu recesji i depresji – cel, którego osiągnięcie ewidentnie im się nie udaje. Jest tak ponieważ nigdy nie planowali, aby im się udało. Fed został utworzony w celu zapewnienia swym właścicielom oszałamiających zysków, i co jeszcze bardziej istotne, w celu kontrolowania narodu politycznie, ekonomicznie i finansowo. Od początku celem właścicieli Fed-u było stworzenie rządu światowego i kontrola Fedu nad systemem ma do tego doprowadzić.
Prawdziwa kontrola polityczna nad obiema partiami politycznymi rozpoczęła się w 1930 roku i gdyby generał Smedly Butler nie ujawnił zamiarów tej kabały ostateczna próba ustanowienia rządu światowego podjęta zostałaby znacznie wcześniej. W latach 60-tych i 70-tych polityczna kontrola nad partiami stała się zupełnie oczywista ze względu na jawne zaprzedanie się większości polityków obu izb Kongresu. Różnice między partiami politycznymi stały się niedostrzegalne wraz z pieniędzmi płynącymi do nich szerokim strumieniem. Obecnie sytuacja jest tak fatalna, że ustawodawcy nie czytają nawet ustaw, które przegłosowują. Jak powiedziała kiedyś Pelosi: „Głosujcie za ustawą, a co w niej jest powiemy wam później”. Cóż za nowatorska forma sprawowania rządów. Fed kieruje rządem – polityka monetarna, fiskalna i gospodarka nie pozostawiają co do tego żadnych wątpliwości. Właściciele Fed-u kontrolują każdy aspekt polityki wszystkich gałęzi rządu. W trakcie tego procesu wykastrowali Konstytucję i Kartę Praw w ogóle tego nie ukrywając. Rozdział władzy już dawno nie istnieje. Właściciele Fedu: JPMorgan Chase, Goldman Sachs, Citigroup oraz właściciele zagraniczni – decydują o tym co ma się wydarzyć. Celem jest nieustanne wzmacnianie kontroli korporacji nad rządem i zapewnienie, że korporacyjny rząd oligarchów stanie się jeszcze bardziej potężny w rękach monopolistów.
Fed został utworzony nie tylko po to, aby zapobiegać recesjom i depresjom, ale także aby tworzyć pieniądze i kredyt na potrzeby gospodarki. Od początku Fed powodował wrosty i upadki koniunktury, tak jak wcześniej robił to Departament Skarbu. Jak zawsze problemem była chciwość i polityka. I to pomimo, że prywatnie posiadany Fed działał jako część rządu. Fed nie został jednak utworzony, aby służyć dobru publicznemu. Został utworzony aby służyć swoim posiadaczom – bankierom z Wall Street. Fed istnieje także, aby finansować rząd, kiedy zajdzie taka potrzeba – poprzez spieniężanie długu, co wywołuje inflację.
Rezultatem działań Fed-u jest spadek wartości dolara o 98% od 1913 roku. Oto co przez ostatnie 97 lat uczyniła sile nabywczej niepohamowana emisja pieniędzy i kredytu. Żałosny to i nie do pozazdroszczenia rekord oraz z całą pewnością powód do likwidacji Fed-u. Fed-u jednak nie zlikwidowano. Jak mieliśmy okazję niedawno obejrzeć - wszyscy sprzedajni kongresmeni i senatorowie dopilnowali, aby audyt Fedu został powstrzymany w Kongresie.
Obecna era niszczenia dolara rozpoczęła się 15 sierpnia 1971 roku, kiedy Richard Nixon zniósł pokrycie dolara w złocie. Od tamtego czasu siła nabywcza dolara gwałtownie spada i Amerykanie zostali nafaszerowani pustym pieniądzem. Kulminacją tych działań był spadek wartości dolara, 14%-procentowa inflacja i cena srebra na poziomie 50 USD, a złota 850 USD w 1980 roku. To co widzieliśmy to nic innego jak dług przygniatany jeszcze większym długiem przez Fed i Departament Skarbu - to samo robi się zresztą powszechnie na całym świecie. Świat keynesistów maszeruje noga w nogę za Fedem. Efektem tych monetarnych machinacji jest obecna nieodwracalna sytuacja - głęboka depresja systemowa.
Po 1971 roku popadliśmy w stagflację, termin utworzony przez Harry-go Schultza, guru i ojca wszystkich dziennikarzy finansowych. Teoretycznie mogłeś nawet polubić roller-coaster ostatnich 39 lat prowadzący do planowego chaosu. Niektórzy nazywają go cyklami koniunktury. My - manipulacjami Fedu.
Fed zmienił podaż pieniądza przed 1980 rokiem, ograniczając zdolność do emisji ogromnych ilości pieniędzy poprzez użycie stóp procentowych jako narzędzia manipulacji. Paul Volcker, prezes Fed, wyciągnął lekcję z lat 80-tych: ceny złota musiały być sztucznie hamowane jeśli polityka monetarna miała działać. W sierpniu 1988 roku Reagan podpisał rozkaz wykonawczy tworząc "Prezydencką Grupę Roboczą ds. Rynków Finansowych", która od tego czasu jest używana do sztucznego hamowania cen złota i srebra oraz manipulowania rynkami. Mechanizm ten pozwala Fed-owi robić co chce. W rezultacie od późnych lat 90-tych aż do dziś banki w ramach systemu rezerwy frakcyjnej nie tylko pożyczają 9-ciokrotnie więcej niż posiadają, co postrzegane jest jako normalne, ale nawet do 70-razy więcej. System bankowy wymknął się spod kontroli. Żaden bankier przy zdrowych zmysłach nie zrobiłby czegoś takiego - gdyby nie otrzymał poleceń z Fed-u. To doprowadza nas do obecnej sytuacji, w której banki wciąż pożyczają do 40-razy więcej niż posiadają. Wyciągamy teraz lekcję, że tworzenie pieniędzy i kredytu nie tworzy prawdziwego bogactwa. Efektem są 3 lata kryzysu kredytowego, czy inaczej - Globalny Kryzys Finansowy. Jest wiele przyczyn, które do niego doprowadziły, ale do najważniejszych należy niepohamowana kreacja pieniądza i kredytu, socjalistyczno-faszystowskie państwo opiekuńcze, wojna oraz brak standardu złota, którego ograniczenia zapobiegłyby temu co oglądamy.
Ostatnią nadwyżkę budżetową zanotowano w 1960 roku. Rzekoma nadwyżka za Billa Clintona nigdy nie wystąpiła. Wzrost długu, zwłaszcza po 15 sierpnia 1971 roku, jest gigantyczny. To co jeszcze przedłuża grę to masowe łupienie środków z funduszy emerytalnych.
Odpowiedzią Fed-u na te problemy była, tak jak przewidzieliśmy, nowa faza drukowania pieniędzy. Ponieważ Kongres nie wspomoże administracji uchwaleniem kolejnego planu stymulacyjnego tak blisko wyborów, administracja zaproponowała szereg rozwiązań, które, jak mają nadzieję, wejdą w życie pomiędzy 5 listopada a końcem roku. Pamiętajmy, 95% członków Kongresu jest przekupionych, dlatego przegłosują wszystko co im podetkną ich dobroczyńcy. Kongres przegłosował przedłużenie zasiłków dla bezrobotnych w kwocie 34 miliardów USD. Dalsze rozwiązania w skrócie: pozwolić firmom odpisać 100% nowych inwestycji w fabryki i wyposażenie w 2011 roku, plus 100 miliardów dolarów ulg podatkowych dla firm. Wielki biznes siedzi na 1 bilionie dolarów w gotówce, więc jest to nic innego jak jawna próba kupienia głosów. A kosztować będzie 200 miliardów USD. Dalej 50 miliardów USD na infrastrukturę i kolejne 50 miliardów na hipoteki domów. To daje 434 miliardy USD. Obama ma jeszcze ogłosić zwolnienia podatkowe dla najmniej zarabiających i małych przedsiębiorstw, co jak szacujemy będzie kosztowało 200 miliardów USD. Łącznie daje to 634 miliardy USD wydatków na cele socjalne, a wszystko to Obama planuje przegłosować pomiędzy 5 listopada (wybory) a końcem roku. Moglibyśmy dodać, że nigdzie pośród tej politycznej szczodrości nie ma wzmianki o tworzeniu miejsc pracy. Jak wiadomo w sporcie - sterydy ostatecznie doprowadzają do śmierci zawodnika. To samo sprawdza się w gospodarce i ekonomii. Ignorowanie współczynnika urodzeń i zgonów w statystykach dotyczących bezrobocia jest niebezpieczną decyzją. Obserwujemy spadek pełnego zatrudnienia i wzrost zatrudnienia w niepełnym wymiarze czasu. Ta litania nie ma końca w czasie jak popadamy z jednego kryzysu w następny.
Określiliśmy obecną sytuację jako depresję. Minęły już 33 miesiące od początku recesji. 18 miesięcy od początku depresji inflacyjnej. Dla tych, którzy nie wierzą, że jesteśmy w depresji - oto liczby od czasu szczytu. Sprzedaż hurtowa: - 4.5%, zyski firm: -20%, odszkodowania: -3.7%, rzeczywiste PKB: -1.3%, eksport: -9.2%, produkcja przemysłowa: -7.2%, zatrudnienie: -5.5%, zamówienia przemysłowe: -22.1%, transport: -12.5%, budowy nowych domów: -63.5%, sprzedaż nowych domów: -68.9%, sprzedaż używanych domów: -41.2%, budowy nieruchomości komercyjnych: -35.7%.
Rządowy transfer środków dla gospodarstw domowych wzrósł do 31% w ciągu 3 lat. 30% osobistych przychodów pochodzi od rządu. Jak ludzie mają kupować domy przy ciągle spadających cenach, obawach przed bezrobociem i płacach, które realnie spadły o 8.4%? Gdziekolwiek nie spojrzysz wielkie firmy zwiększyły zyski, ale zmniejszyły sprzedaż. Osiągnęły to zwalniając ludzi, ponieważ pracownicy stanowią 70% kosztów operacyjnych. Pracownicy przerażeni widmem zwolnienia pracują ciężej, lecz patrząc na liczby ma to swoje granice - w ostatnim miesiącu wydajność spadła o -1.8%. Konsumenci kupują tylko to co muszą. Konsumpcja prywatna, która wcześniej stanowiła 72% PKB teraz stanowi tylko 69.5% i liczba ta może zbliżyć się do wartości z czasów II Wojny Światowej - 64.5%. Spadki te oznaczają wyższe bezrobocie, mniejszą sprzedaż domów i dalszą spiralę w dół. Czy kogoś dziwi, że Amerykanie spieniężają swoje polisy życiowe i oszczędności emerytalno-rentowe? Zachodzą duże zmiany systemowe i społeczne. Zmierzamy w kierunku powrotu stylu życia późnych lat 40-tych, 50-tych i 60-tych - więc lepiej się przygotuj.
Podstawową kwestią jest to, że jedynym rozwiązaniem jakie pozostało bankierom, Wall Street i Fedowi - jest znaczące podniesienie popytu i danie ludziom pracy, lecz jedynym sposobem w jaki rząd może to zrobić jest zwiększenie wydatków, zmniejszenie podatków, a w przypadku Fedu - zwiększenie podaży pieniądza i kredytu. W przeciwnym razie gra będzie skończona. To nie tyle właściwa rzecz do zrobienia, lecz rzecz którą muszą zrobić - w przeciwnym razie nastąpi depresja deflacyjna. Każdy kij ma jednak dwa końce - w tym przypadku jest nim powstanie olbrzymiego długu. Nie tylko dług jest przygniatany jeszcze większym długiem, ale następuje spadek wartości dolara jako światowej waluty rezerwowej w stosunku do innych walut, a szczególnie w stosunku do złota. Czy rzeczywiście świat chce gromadzić walutę o spadającej wartości? W ciągu roku Chiny sprzedały obligacje USA o wartości 100 miliardów USD. Czy to oznacza, że rozpoczął się eksodus od dolara? Oczywiście, że tak.
Wielu ludzi sądzi, że ta straszna sytuacja jest efektem niekompetencji. Biurokraci i ci, którzy kierują gospodarką i polityką wiedzą, że to co robią nie zadziała. Grają tylko na przedłużenie. Przyjrzyj się temu co robi Fed. Zamierza sprzedać toksyczne śmieci z powrotem bankom, od których je kupił - przypuszczalnie aby wyczyścić ich księgi. Może to być prawdą, ponieważ Fed nie chce ujawnić za ile kupił i za ile sprzeda te instrumenty. Jeśli to w końcu dotrze na rynek może spowodować załamanie rynku MBS i CDO. To wszystko nic innego jak gra w 3 karty. Wiemy, że jednym z pretekstów do utworzenia Fed-u była zdolność do posiadania elastycznej waluty, ale to wszystko zaszło już za daleko. Sądzimy, że straty Fed-u wynoszą grubo ponad 1 bilion USD oraz że inne banki centralne także ponoszą straty.
http://www.globalresearch.ca/index.php?context=va&aid=20998
sobota, 7 listopada 2009
GRYPA LIKOTA
Wróćmy do grypy oraz tego, czego na pierwszy rzut oka nie widać, choć wielkie i stare jak dinozaur. Dla urozmaicenia narracji krótki film z łapania groźnego przestępcy. Czas: sierpień 2009, miejsce: parking pod Los Angeles.
Dzielni agencji SWAT (antyterroryści) po zagonieniu ofiary na parking i obstawieniu samochodami (w tym opancerzony Humvee) gazują dwukrotnie gazem pieprzowym, a następnie taserują pasażera czerwonego VW beetle, wszystko zdalnie, przy użyciu policyjnego robota. Po co te ceregiele? Nie mogli normalnie wyciągnąć faceta za fraki przy autostradzie, rozpłaszczyć na masce i skuć jak należy? Co to, superman jakiś, odporny na kule, ten vw-zabawka to kurde z tytanu? Nic takiego. SWAT bał się go dotknąć, dosłownie. Dlaczego, zadżumiony był? Bingo!
Niepozorny pasażer czerwonego autka to Józef Mosze, bakteriolog z podwójnym obywatelstwem, pracujący dla Mossadu (stąd odporność na gaz, podziwiam wytrzymałość gościa). Jechał właśnie do konsulatu Izraela, pewnie z jakimiś ważnymi sprawami. W przeddzień zadzwonił do programu radiowego prowadzonego przez dr True Otta, w którym rozmawiano na temat pandemii świńskiej grypy. Powiedział na antenie, że w laboratoriach Baxter na Ukrainie produkowane są śmiercionośne zarazki grypy, będącej mutacjami genetycznymi, w szczepionkach antygrypowych, które posłużą do wywołania pandemii.
Mosze chyba wiedział co mówi, bo na Ukrainie właśnie szaleje grypa, która w ciągu tylko ostatniej doby pochłonęła kilkadziesiąt ofiar śmiertelnych. Co ciekawe, według miejscowych źródeł nie jest to żadna grypa świńska, ale ciężkie wirusowe zapalenie płuc, którego objawy jako żywo przypominają słynną hiszpankę z 1918 r. To nie koniec dziwnych zbiegów okoliczności. Tak się składa, że w tym tygodniu urzędujacy prezydent Ukrainy Juszczenko zapowiedział, że prawdopodobnie trzeba będzie w związku z epidemią ogłosić stan wyjątkowy, który zresztą na terytorium kilku obwodów już obowiązuje. Juszczenko cieszy się kilkuprocentowym poparciem i styczniowe wybory bardzo mu są nie na rękę. W trakcie stanu wyjątkowego dekretami rządzi się łatwiej.
Skąd u licha agent Mossadu przewidział jesienne wypadki w kącie Europy? Ano z prostego przypadku, dzięki któremu podobno poprzednim pracodawcą Juszczenki był koncern Baxter, więc na Ukrainie cieszy się dziś sporą swobodą. Prawdopodobnie był też sponsorem jakże udanej, pomarańczowej kampanii prezydenckiej.
Zbiegów okoliczności to nie koniec. Otóż miesiąc po opatentowaniu przez Baxtera szczepionki na rekombinowane szczepy grypy A H5, do których należy obecna świńska grypa, a także poprzednie odsłony grypy ptasiej itp. niespodziewana, ale zapowiadana epidemia świńskiej grypy w kwietniu tego roku rzeczywiście się pojawiła. Wszystkie szczepionki przeciwko tej grypie objęte są patentem Baxtera, a produkowane przez światowe koncerny pod różnymi nazwami szczepionki wychodzą na bazie materiałów i licencji firmy Baxter.
W związku z tym, że wybuch epidemii jest - jak zawsze - bardzo groźny, WHO oraz FDA zgodziły się w drodze wyjątku udzielić producentom szczepionek przeciwko grypie świńskiej immunitetu na odpowiedzialność cywilną. Masowe szczepienia przeciwko grypie, do których zachęca WHO, a ostatnio nawet próbuje miejscami wprowadzać stan wyjątkowy, aby je skutecznie przeprowadzić, po raz pierwszy w historii są całkowicie dowolne. Producenci szczepionek mogą ci wstrzyknąć dowolne g.... dożylnie i nie ponoszą z tego tytułu żadnej odpowiedzialności. Kto tak zdecydował? W imieniu postępowej ludzkości Światowa Organizacja Zdrowia.
Zbiegów okoliczności nie koniec. Popularne szczepionki na grypę, produkowane m.in. przez Novartis, a zakontraktowane przez rządy wielu krajów, zawierają toksyczny konserwant na bazie rtęci (tak jest, rtęci, powodującej u dzieci zaburzenia rozwoju, m.in. autyzm i chorobę Downa) oraz wzmacniacze reakcji tzw. adjuvanty, wodną zawiesinę olejową, która ma udokumentowane działanie autoimmunologiczne, prowadzące do ciężkich i przewlekłych chorób układu nerwowego. Szczepionki z adjuvantami, powodujące tysiące ofiar z objawami tzw. syndromu wojny w zatoce, podano amerykańskim żołnierzom, jako świnkom morskim w warunkach polowych. Dostawca: Baxter.
To jeszcze nie koniec. Oprócz ewidentnie szkodliwych dla zdrowia (ale za które producent nie odpowiada) adjuvantów, zalecane szczepionki przeciwko świńskiej grypie zawierają żywe, rozcieńczone kultury wirusa. Według wielu naukowych źródeł, taki skład szczepionki zamiast budować ochronę przed zakażeniem, może być de facto sposobem rozprzestrzeniania zarazy. Wystarczy, że system odpornościowy nie zadziała właściwie. Jak by nie było, producent za skutki nie odpowiada. Jest taka nagła epidemia, że właściwie można wstrzyknąć sobie colowiek, np. wywar z maku.
Ciąg przypadków wokół zakaźnych chorób jest właściwie nieskończony. W ramach ostatnich badań nowych możliwości rozwoju groźnych mutacji genetycznych znanych wirusów, prowadzonych przez Center for Disease Control w Atlancie, zsekwencjonowano genom grypy hiszpanki z roku 1918, m.in. dzięki próbkom tkanki pobranej z zamarzłej w lodzie eskimoskiej ofiary. Odkryto dwa kluczowe geny, powodujące, że łagodne dotychczas patogeny stają się śmiertelne. Czy dziwi kogokolwiek, że czołowymi naukowcami zespołu byli ludzie Baxtera? W końcu niedługo potem dostali patent na jedyny skuteczny lek na nową pandemię, która jakby właśnie wybuchała. Specjaliści twierdzą, że ofiary śmiertelne obecnej epidemii chorują nie na świńską grypę, nie na ptasią, ani żadną inną dotychczasową, tylko na nową rekombinowaną odmianę grypy H5, krzyżówkę hiszpanki, grypy ptasiej i świńskiej, czyli kombinację, która mogła powstać tylko w laboratorium.
Z historycznych zbiegów okoliczności warto wspomnieć o epidemii HIV, która pojawiła się w Afryce dokładnie według rozkładu szczepień, zatwierdzonego przez WHO w akcji walki z ospą w latach '70. Nie musisz zgadywać dostawców szczepionki.
Na koniec z bardzo dawnych przypadków, których więcej znajdziesz w publikowanym poniżej artykule dr Otta, warto wspomnieć, że prekursorem giganta farmaceutycznego, którego szczepionki próbują ci teraz na siłę wcisnąć pod groźbą dożylnie, jest stary, poczciwy IG Farben, organizator obozów koncentracyjnych i doświadczeń dr Mengele, który notabene pracował dla nich jeszcze po wojnie.
Naturalnie to wszystko zbiegi okoliczności i przypadkowe pomyłki, jak to, że maju tego roku wadliwie opakowana przesyłka z próbkami szczepionki Baxtera eksplodowała w pociągu w wyniku czego czescy celnicy poddali je badaniom. Wynik: zwierzęta testowe zdechły. Patentowane szczepionki przeciwko grypie zawierały śmiercionośny i zjadliwy szczep nowego wirusa, jego nową rekombinowaną wersję. Naturalnie dziennikarka Jane Burgermeister, prowadząca dziennikarskie śledztwo w tej sprawie jest według gazet "nawiedzona". Niestety innego zdania jest prokuratura w Wiedniu, oskarżająca WHO, Baxtera, CDC i kilka innych instytucji światowych o zmowę przy usiłowaniu ludobójstwa.
Autor poniższego artykułu, dr True Ott, jest tym, do którego dzwonił kierowca czerwonego VW w przeddzień gazowego ataku. Notabene zaraz po brawurowym zatrzymaniu został przekazany Izraelczykom i od tej chwili słuch po nim zaginął...
Swine_flu_pandemic_TrueOtt -
niedziela, 11 października 2009
We the sheeple: deadline 15.10.09
Rob Waters at Hatewatch happened to catch the above short-lived video the other day:
It advises President Obama and other prominent people (“Our Dear Leader and co.”) to “leave now and give us our country back” and to do so by next week.
“If you stay,” the silent video message continues, “ ‘We, The People’ will systematically dismantle you, destroy you and reclaim what is rightfully ours. …
“We are angry and we are ready to take back the rights of the people. We will fight and We will win. …
“Dead line [sic] for your national response: October 15, 2009
“Thank you to all patriots who support our cause. … Be prepared for when the fateful day of the declaration of war is nationally announced.”
As the post notes in an update, the video was taken down shortly after it appeared on the SPLC site with no explanation. However, we managed to capture it before then and have reproduced it here in its original form, with a C&L tag at the end.
The "National Militia, Soldiers of Freedom" is not a known organization of any kind. Most likely it is some guy sitting in his basement.






