Go To Project Gutenberg
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chfeur. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chfeur. Pokaż wszystkie posty

piątek, 13 marca 2015

O co chodzi frankowcom?

-
© zezorro'10 dodajdo.com

czwartek, 15 stycznia 2015

Franek! Co się dzieje?

-
Szwajcaria już nie broni franka? Rzeczpospolita
Szwajcarski Bank Narodowy zrezygnował w czwartek z obrony kursu euro we frankach przed spadkiem poniżej 1,20. Efektem było gwałtowne umocnienie franka. źródło: Bloomberg.
© zezorro'10 dodajdo.com

wtorek, 4 grudnia 2012

Heil Makrel!

-
Czy pamiętacie, że wielki mały wódz, czyli kaprawy kapral, malarz pokojowy oraz zasłużony kapuś pruski, austriacki, a także okazuje się francuski (czyli europejs pełną gębą), dzięki czemu wiadomo, skąd się w ogóle Schickelgruber rewolucjonistom wziął, był wielkim przyjacielem wielkiego biznesu, dzięki czemu te wszystkie Kruppy i Bayery mogły armaty i zapalniki, na potrzeby przygotowanych dla gawiedzi fajerwerków, bez problemów produkować?
© zezorro'10 dodajdo.com

niedziela, 15 lipca 2012

Krajzys, jaki krajzys? - czyli money for nothing albo gorzej

-
Że niby w tej makrelowej Ojropie, czyli IV rzeszy-pospolitej (podobno taki teraz konsensus internacjonalistyczno-narodowy i hybryda wyszła) straszne parcie na rozdarcie jest? Ano jest. Ale dzielny Hildebrand z SNB w Szwajcarii taki daje odpór od miesięcy, że EURCHF twardo na 1,20 stoi i ani drgnie. Taki męski znaczy. Nawet skandal z żonką, handlującą walutą według tych żelaznych wskazań nie zaszkodził. Ale jak miał szkodzić, skoro deal pewniak: od 1,20 kurs się odchyla w porywach o 10 pipsów....
© zezorro'10 dodajdo.com

wtorek, 6 września 2011

Hildebrand atakuje

Ledwie minął dzionek z upokorzonym centralnie bankierem SNB Hildebrandem a tu bęc!



Znaczy się – podwoił stawkę. Euro-frank ponad 8% w górę. Współczuję wszystkim na tym rynku. Podobno są efektywne. Na obrazku, dla jeszcze nie rozumiejących, wyjaśnię – jest ordynarne, centralne sterowanie rynku walutowego. Prezes Hildebrand najwyraźniej rzeczywiście poczuł się upokorzony i wprowadził efektywny próg obrony franka na poziomie 1,20 chf/eur, zapowiadając determinację oraz nieograniczone środki do tego celu.

Jako żywo jest więc praktyczne usztywnienie płynnego kursu (peg), przypominające rozpaczliwe działania Bank of England w obronie funta (co prawda w drugą stronę). Teraz są tylko dwa pytania. Jak długo ta interwencja będzie efektywna oraz kiedy znajdzie się następny Soros, bo że determinacja w obronie sztywnego kursu to podręcznikowe zaproszenie do tańca, to oczywiste. Pozostaje tylko kwestia, czy będzie przyzwolenie na przewrócenie Hildebranda. Skoro można było obalić funta, to tym bardziej dziś franka (co prawda w drugą stronę, ale zawsze). Pewny, czysty zysk, po drugiej stronie nieograniczone zasoby kasiory do wyczesania :-)

Co do pierwszej kwestii, też jest już jasność. Moja praktyczna reguła w tym kryzysie wskazuje na skuteczność malejącą w postępie geometrycznym, co oznacza, że trwałość każdej kolejnej interwencji maleje o połowę. Skoro poprzednia wytrzymała miesiąc, to obecna potrzebuje zaledwie dwa tygodnie, aby zwiędnąć. Łatwy przy tym zarobek. Oczywiście Hildebrand, jak każdy pokerzysta w tej sytuacji, podwoi wówczas stawkę (i potencjalny zysk). Ile potrzeba, żeby go przewrócić? Kilka miliardów, pomnożone przez kilkaset lewarowania, na około miesiąc. Będzie zapewne wesoło, bo ta licytacja już jest krainie groteski, a może być tylko śmieszniej. Kto by pomyślał, że całkiem niedawno frank był ostoją stabilności... Wstajesz rano, a tu +/- 8,5%. Tego to nawet w czasie naszej hiperinflacji nie było, ale przecież nie mieliśmy wtedy też „wolnego” rynku.
© zezorro'10 dodajdo.com

muut