środa, 1 kwietnia 2020
poniedziałek, 15 września 2014
A kiedy Lehman tonął, to też orkiestra grała
Paczpan - jak ten czas leci! Sześć lat minęło, jak jeden dzień.
piątek, 31 stycznia 2014
sobota, 25 stycznia 2014
Kryzys? A co to jest?
Klasyczne, niezmiennie prawidłowe i w samo sedno. Jako memento. Szkoda czasu na wyważanie otwartych drzwi, w dodatku do lasu, który zesztą rudy olsen zaraz sprzeda, zwyczajowo za ćwierćdarmo, kolegom szmula szulera.
czwartek, 13 czerwca 2013
Samuraj kontra Godzilla
Ciągle hossa w kraju więdnącej wiśni? Niezupełnie. W zapasach sumo między dwoma skośnookimi grubasami - obligacjami i giełdą z foreksem, giełda rezygnuje z optymizmu Shinzo Abe. Samuraj właśnie uratował świat.
niedziela, 10 marca 2013
Do czego zmierza ten kryzys
Do niczego dobrego, ale warto sobie uświadomić, o co chodzi z tym globalnym kryzysem. Tu krótko omówione na obrazkach, jako wstęp do zrozumienia istoty sprawy. Okazuje się, że - jak zwykle - to co geszefciarze tak pieczołowicie zaciemniają swoim pseudofachowym słowotokiem o "rynkach", jest zadziwiająco proste.
niedziela, 3 kwietnia 2011
piątek, 31 grudnia 2010
Co nas czeka w 2011
A tu domowy lokalny dowód, że coś nie pasuje w układance, będzie tego więcej...
poniedziałek, 8 lutego 2010
Uncle Sam ma wielką depresję 2
Swego czasu pisałem o depresji Sama. Teraz dołączam kilka wykresów z prezentacji na stronie Federal Reserve Bank of Minneapolis.






Jesteśmy w depresji. Co dalej?
Dane potwierdzają, że ocena sprzed prawie roku była trafna. Obecnie zaczynają to dostrzegać giełdy i rynek obligacji, czyli zasilanie gospodarki. Co one mówią? Wydaje się, że pokazują dno obniżania kosztu kredytu, czyli początek ery podwyższania kosztu pieniądza. Potwierdza to obserwację z rynku obligacji skarbowych, które sygnalizują od jesieni poziomowanie. Mimo stóp banku centralnego efektywnie obniżonych do zera, koszty pożyczkowe rządu - z racji jego nienasyconej żarłoczności i ciągle puchnącego deficytu - nie chcą dalej spadać i zaczynają rosnąć. Obligacje 10Y kosztują dziś ok. 4%, odrobinę więcej obligacje firmowe - 4,9%. Należy uznać, że 30-letni cykl taniejącego pieniądza właśnie się kończy.
Obligacje korporacyjne potwierdzają odwracanie trendu obligacji, jednak nie oczekujcie gwałtownego skoku. Wyobraźcie sobie tylko jak wielkie przepływy towarzyszą zawracaniu okrętu liczonego w bilionach. Obligacje korporacyjne dochodzą do dna - mówią - z racji ożywienia. Potrzeba pieniędzy na sfinansowanie nowych przedsięwzięć. Błąd. Nie widać inwestycji, bo jest nadprodukcja mocy wszystkiego. Za to jest efektywne wyciskanie z rynku, ponieważ rządowe obligacje są pewniejsze - i jest ich ogromna ilość.

Na wykresie pięknie widać fazy kryzysu: uderzenie Lehmana i praktycznie zawał rynku długu (jesień 2008), nawrót drugiej fazy kryzysu po awaryjnej akcji w styczniu 2009 i stopniowy powrót do normalności od marca 2009 do stycznia 2010. Kluczowe jest zrozumienie idealnego pokrywania się fazy hossy giełdowej ze spadającym oprocentowaniem obligacji firmowych. Otóż hossa była spowodowana zatrzymaniem deflacyjnej destrukcji kapitału, przez nadzwyczajne zastrzyki, tanie pożyczki itd. Kiedy warunki finansowania firm przestały się poprawiać (przestają spadać koszty pożyczek), nie ma warunków do hossy giełdowej. Stąd ta zbieżność. Obecnie nie widać żadnej możliwości do poprawy warunków finansowania firm. Rentowność jest ograniczona z dołu choćby przez obligacje rządowe, a te - z racji apetytu Tima Geithnera w najbliższych kilku latach - nie rokują na spadek oprocentowania, wręcz przeciwnie. Co mówi zatem obrazek? Dno obligacji, zima dla akcji.
sobota, 2 stycznia 2010
The Day the Dollar Died
Dzięki gościnności Zezowatego Zorro pozwalam sobie przedstawić zupełnie niedoskonałe tłumaczenie znalezionego w necie tekstu autorstwa Johna Galta, Tekst przetłumaczono już na kilkanaście języków, podpis autora to odniesienie do chyba najbardziej znanej postaci literackiej XX w. z powieści Ayn Rand Atlas Zbuntowany. Przedstawiam I część bovel’i (tak to się nazywa), pozostałe w j.angielskim na stronie autora www.johngaltfla.com. Jeśli się spodoba to proszę o reakcję i wtedy na bieżąco będę starał się tłumaczyć pozostałe odcinki, jeśli oczywiście ZeZo nie wygoni mnie ze swojej strony za sianie paniki.
Grzeso
DZIEŃ W KTÓRYM UMARŁ DOLAR
Następująca historia napisana kursywą jest potencjalną fikcyjną linią czasu w dniu w który umarł dolar. Moim zamiarem nie jest szerzenie strachu czy paniki, chcę tylko pokazać możliwą perspektywę, którą tak naprawdę dość łatwo można sobie wyobrazić. Wbrew obiegowym opiniom i obietnicom tych, którzy chcą okraść cię z twoich oszczędności i dorobku, upadek dolara może być wydarzeniem mierzonym w godzinach, a nie dniach, bo sprawowana przez nich kontrola jest nie tym, czym się wydaje......
Mike był mniej niż godzinę drogi od domu w Minnesocie, po rozładowaniu ciężarówki w Fargo, wiedział że musi jeszcze zatankować paliwo, żeby spokojnie spędzić niedzielny wieczór. Podjechał do dystrybutora stacji Petro Truck Stop na obrzeżach Fargo, zeskoczył z kabiny na zewnątrz, gdzie było o 20 stopni zimniej, zaskoczony że jest już 22.00. Wsunął jedną ze swoich kart paliwowych do dystrybutora, czekając na polecenie maszyny, kiedy napis “WEZWIJ OBSŁUGĘ” błysnął na ekranie. Wkurzony pomyślał, że to musi być problem z tą kartą. Zresetował dystrybutor i wsunął własną Master Card, ale znowu pokazała się wiadomość: “WEZWIJ OBSŁUGĘ”, “Co się do diabła dzieje?” pomyślał kiedy przechodził obok długiej kolejki kierowców pokrzykujących na pracowników stacji.
Tom zakończył swoją zmianę w dokach w składzie Nastle w Hampton stanie Georgia dokładnie o 23:00. Ponieważ czytał różne przestrogi na forach dyskusyjnych, pomyślał, że kupienie kilku puszek żarcia i papieru toaletowego nie jest złym pomysłem. Mimo niedzieli lokalny Wal Mart był otwarty całą dobę, a Tom miał do nadłożenia tylko 5 minut drogi jadąc do domu. Po wejściu do sklepu szczęka mu opadła. Sklep wyglądał jak w dzień wyprzedaży przed świętem dziękczynienia. Wszystkie kasy były czynne, a przy każdej min. 10 osób o godz. 23:30! “O mój Boże”, dysząc złapał ostatni koszyk i idąc tak szybko jak potrafił zmierzał do wyrobów papierniczych. Rozglądał się nerwowo po półkach i wtedy zauważył oszołomionego pracownika sklepu, “Jak to możliwe do JASNEJ CHOLERY!, żeby w Wal Marcie wyprzedano cały papier toaletowy, synu!” wrzasnął do 18 letniego dzieciaka. “Nie wiem proszę pana co się dzieje, czy świat się kończy?, jestem cały ogłupiały” tłumaczył się pracownik. Tom zreflektował się, że to nie wina dzieciaka, i powiedział “synu, ja również nie wiem co się dzieje, to chyba musi być jakaś burza śnieżna na drodze. “czy spodziewacie się jakieś dostawy w najbliższym czasie?” pracownik odpowiedział bardzo cicho: “Proszę pana przyjadą dwie ciężarówki ok. drugiej w nocy, na pana miejscu poczekałbym tu. Po tej informacji, Tom prześlizgnął się do swojego samochodu na zewnątrz i zadzwonił do żony tuż przed północą, że zostaje czekać w sklepie na dostawę.
17:30 ET ... 21 lutego 2010
To był typowy niedzielny wieczór w domu, pyszny obiad, piękna pogoda na Florydzie no i oczywiście okazja aby porozmawiać online z przyjaciółmi na temat wydarzeń na świecie. Najważniejszą wiadomością był fakt, że w piątek 19 lutego 2010 US Dollar index zamknięto na poziomie 69,07 znacznie poniżej najniższego poziomu w historii, oczywiście rozbijając w pył wszelkie znane analizy techniczne.
Wziąłem szklaneczkę porto, rozsiadając się przed komputerem o godzinie 5 p.m. czasu wschodniego, żeby pooglądać Azjatyckie fajerwerki i popatrzeć na TV Bloomberg i CNBC-Asia. Zauważyłem, że rynki bliskowschodnie zamknęły się wykresem o paskudnym kształcie. Rynek w Izraelu zamknięto w trzy godziny po otwarciu na stracie 22% w czasie sesji. Rynek saudyjski zamknięto po godzinie ze stratą 41%. Inne giełdy regionalne nie zostały otwarte w ogóle, lub zostały zamknięte na podstawie przepisów dot. bezpieczeństwa narodowego. Zaskoczony tym wszystkim włączyłem Bloomberg, gdzie dziennikarka podekscytowana przekazuje, że znalazła informację na blogu “pogłoski”, że dyrektorzy generalni Citigroup i Bank of America są na spotkaniu w siedzibie FED w Nowym Yorku od godz.11:00 a.m.
W tym momencie nadszedł czas haustem wypić porto i zapalić mocną chmurę.
Złoto znowu zamknęło się na rekordzie, podskoczyło o $37 i zakończyło piątkową sesję na poziomie $1289. Pomyślałem, że w związku z tymi wszystkim informacjami o niestabilności na świecie złoto powinno znowu podskoczyć. Przeuszukiwałem jak szalony informacje we wszystkich możliwych kanałach, szukając czegoś na temat irańskiego ataku lub wybuchu wojny w innych częściach świata, ale nic nie znalazłem. O godz. 6 p.m. spojrzałem na zegarek i wtedy CNBC przerwało swój program i zamiast z Australii czy Tokio, podano wiadomości z Nowego Yorku na temat spotkania w NY FED. Bloomberg również przerwał nadawanie swojego azjatyckiego programu, ale nie przekazano żadnych konkretnych wiadomości: “jaki był cel tego spotkania, kto jeszcze w nim uczestniczył?”. (Po otwarciu w Nowej Zelandii, nastąpiła szokująca zwyżka cen złota. Ich rynek wystrzelił o 11%, przecinając poziom ceny ponad 3900, ale to nie o tym historia. Kiedy otworzono rynek futures w Chicago wieczorem, nieważne gdzie byłeś na świecie, czy to był dzień czy noc, wydruki danych z godz 6:04 p.m. czasu wschodniego były zdumiewające:
Złoto UP 212,15 dolarów do 1501,15 dolarów
Srebro UP 39,13 dolarów do 81,06 dolarów
US DOLLAR INDEX DOWN 9,5869 lub nieco ponad 14% do 59,4830
FUTURES USA S&P DOWN 49.13
USA FUTURES DOW DOWN 472
FUTURES NASDAQ DOWN 135
Święci pańscy!, wieczór zaczął się naprawdę absurdalnie, a mój telefon rozdzwonił się, przyjmował smsy i e-maile. Poczucie paniki było widoczne na twarzy Berni Lo, który uczestniczył w dyskusji o tym co się dzieje na rynkach futures, z lekką ulgą ogłosił, że po kolejnej przerwie dołączy do niego Jim Rogers. Kiedy wznowiono obroty o godz 6:09 p.m. czasu wschodniego u dołu ekranu przewijał się jaskrawy czerwony pasek na napisem:
WSZYSTKIE POZYCJE U.S. EQUITY FUTURES ZAMKNIĘTE. HANDEL ZAWIESZONY DO 09:00 a.m CZASU WSCHODNIEGO PONIEDZIAŁEK 22 LUTEGO. SPRZEDAŻ DOLARÓW USA, TYLKO POPRZEZ FED.
O godz. 6:15 euro sprzedawano po $1.92, Kiwi (dolar Nowozelandzki), po $1.26, Aussie (dolar australijski) $1,39 Looni (dolar kanadyjski) wystrzelił do $1,33. Dolar amerykański był w pełni rozwiniętego upadku, i wszędzie na świecie próbowano go wyprzedać, żeby uciec od zbliżającej się rzezi. Rynki kapitałowe w Nowej Zelandii przeżyły zawał. O godz. 6:27 p.m. czasu wschodniego ogłosili, że nie będą akceptować USD w przelewach krajowych, przez następne 72 godz, do czasu kiedy U.S. Federal Reserve Bank nie uruchomi środków stabilizacyjnych. To natychmiast spowodowało ogromny spadek kursu, o 17% w czasie krótszym niż 3 minuty, a niebawem obroty zostały zawieszone o godz 7:00 p.m. czasu wschodniego. Zamiast czekać co będzie dalej wyszedłem do najbliższego bankomatu wypłacić 500$, tak aby zdążyć na pełne wydanie wiadomości.
19:00 ET
Giełdy australijskie próbowano otworzyć zgodnie z przepisami w terminie, ale z uwagi na światowe zachwianie równowagi, otwarcie opóźniono o 27 minut. Zaczęła się prawdziwa gorączka zakupów, Aussie (dolar australijski) piął się w górę jak rakieta, a złoto kontynuowało swój rajd aż o $273,20 w czasie krótszym niż 2 godziny. Zarząd giełdy towarowej w Chicago ma ogłosić oświadczenie o godz. 8:00 ET, a świat w tym czasie bierze grupowy oddech, w oczekiwaniu złego z USA, wszyscy chcą kupować na rynkach zewnętrznych, aby uciec przed katastrofą widoczną na amerykańskim horyzoncie. Krótko po otwarciu rząd Australii, w ślad za Nową Zelandią, zawiesił rozliczenia handlu w USD aż do odwołania. W tym czasie Japończycy byli bardzo cicho, ogłosili o godz 7:00 p.m. ET, że ich rynki będą zamknięte, ale bardzo duży popyt na jeny wywołał przerażenie ich banku centralnego. Jen w piątek 19 lutego na zamknięciu wyceniany był na 79,8213, a w ciągu mniej niż godziny od otwarcia wyceniany jest na 48,7326. Nikt nie chciał dolarów, a jeszcze mniej osób chciało funta brytyjskiego. Funt po raz pierwszy w swojej historii był wart mniej niż 100 jenów, i właśnie wchodził za dolarem amerykańskim w spiralę śmierci.
20:00 ET
W internecie spory szum, na forach cała masa nowych wpisów. Krążą pogłoski o ogłoszeniu stanu wojennego, zamknięciu banków (bank holiday), tajnych wojnach i innych szalonych sprawach. Jednak moje informacje telefoniczne, rozmowy, e-maile podpowiadają mi, że dzieje się coś bardzo złego. Dwóch moich przyjaciół zadzwoniło do mnie, mówiąc o konsekwencjach spadku obligacji 30-letnich, kupionych na aukcji w ostatni czwartek i pytali czy wiem co to oznacza. Citi i BoA dziwnym trafem mają wielką ilość obligacji CDS, w związku z napompowaną stopą 6,05%. Koszty banków szacowane są na 400 miliardów każdy, jeśli zostaliby oni zmuszeni do rozliczenia otwartych kontraktów swap i pochodnych do poniedziałku lub do końca miesiąca.
Swapy oraz instrumenty pochodne, które miały zapobiec upadkowi, może wreszcie zostały uruchomione, ale nikt nie był w stanie tego potwierdzić. Wszystko co działo się wokół siedziby NY FED, wyglądało jak strefa wojny z setkami kamer wokół budynku, a dziennikarze nieustannie spekulowali na każdym z kanałów TV.
21:00 ET
Nie wiem kto w to uwierzy, ale Bloomberg odtworzył fragment wywiadu z Jimem Rogersem w programie “tuż po godzinach szczytu” w którym powiedział “tak właśnie wygląda upadek waluty i jeżeli nie byłeś na to przygotowany zostajesz zmieciony”. To zdanie przebrzmiewało cały czas u Bloomberga i we wiadomościach na całym świecie. Chicago Futures zostały zamknięte na zlecenie CTFC i SEC, była to ważna wiadomość, ale zupełnie bez znaczenia ponieważ nie było możliwości aby COMEX, czy ktokolwiek inny mógł nadążyć za popytem na metale szlachetne, a z ostatniego wydruku wynikało, że złoto przebiło $1579 za uncję, a co gorsza metale przemysłowe osiągnęły nieprzyzwoite ceny, np. $6,79 za funt miedzi!
Rynki w Szanghaju nakazano otworzyć wyłącznie dla klientów krajowych, nie pozwalając na rozliczanie transakcji zagranicznych w dolarach U.S. Takie posunięcie pozwoliło komunistom opanować kontrolę swoich banków bez wpływów z zewnątrz. Niestety plotka, potwierdzona godzinę później przez FNC, informowała, że chińskie wojska zostały rozmieszczone we wszystkich amerykańskich i brytyjskich oddziałach banków w obrębie Chin. Panikę czuło się w internecie i w powietrzu wokół. Główne wydanie wiadomości o pełnej godzinie miało być jeszcze bardziej szokujące.
22:00 ET
CNN przerywa inny program podając pod tytułem “KRYZYS FINANSOWY 2010” wiadomość z ostatniej chwili :” co najmniej dwóch członków zarządu funduszy hedgingowych popełnia samobójstwo w swoich biurach w Nowym Yorku. Ani ta wiadomość nie podtrzymała zaufania, ani też oświadczenie Sekretarza Skarbu Timothy Geithnera o godz. 10:00 p.m. ET, iż “rząd w pełni kontroluje sytuację, a światowa panika jest zupełnie nieuzasadniona”. Kiedy kończył oświadczenie zapewnił, że rynki finansowe będą prawdopodobnie otwarte o czasie w godzinach rannych. Chichot w tle zespołu CNBC z Gasparino i Griffth mówił resztę.
23:00 ET
Jakoś obraz Blankefeina, prezesa Goldman Sachs i James’a Dimon’a, prezesa JP Morgan, wydających wspólne oświadczenie przed budynkiem NY Federal Reserve, który był nadawany we wszystkich kablówkach i finansowych serwisach informacyjnych, spowodował więcej dyskusji i narastającej wokół paniki. Nadchodziły meldunki, że karty kredytowe od co najmniej dwóch godzin nie działają w całym kraju. Redakcje cały czas podawały tę informację, ale nie było żadnej reakcji ze strony VISA, czy Master Card, ani kogokolwiek kompetentnego.
00:00 ET 22 lutego 2010
Teraz już oficjalnie była panika. Lokalne stacje podawały, że sklepy spożywcze zostały wyczyszczone do ostatniej półki, że pieniądze w bankomatach uległy wyczerpaniu i że nigdzie w kraju nie będą uzupełniane. Nawet moja lokalna stacja podała, jak to reporterzy ze stacji chcieli się zalogować na stronę banku i ich przerażenie, kiedy zobaczyli
404 - NOT FOUND
01:00 ET
WWOR i WCBS informują, że na stacjach paliw w Nowym Yorku i północnych obszarach New Jersey zapasy są na wyczerpaniu, mimo że karty kredytowe nie działają. Stacje na kablówce i serwisy ekonomiczne tylko powtarzały przemielone wcześniej informacje. Światowe rynki były zamknięte i wszyscy wstrzymywali oddech, aby zobaczyć co się stanie następnego ranka.
02:00 ET
Właśnie walczyłem z sobą żeby nie zasnąć, kiedy prezes NY Federal Reserve Denis Huges podszedł do mikrofonów razem z Dimonem, Blankfeinem i zszokowanym Benem Bernanke. Hughes natychmiast przekazał głos Bernanke, który powiedział że Prezydent powinien wygłosić mowę do narodu o godz. 7 a.m. Bernanke powiedział również, że czuje, że to tylko przejściowy okres, i że wszyscy powinni wierzyć w Stany zjednoczone z mocną walutą i stabilnym systemem bankowym. Po tym oświadczeniu stacja Bloomberg przełączyła się na rozmowę z analitykiem finansowym z Singapuru, który stwierdził, że w tej chwili USA jest wielką dymiącą czarną dziurą w ziemi i jedyną mądrym krokiem byłoby, aby wszystkie bezwartościowe dolary wrzucić do niej, tak aby wróciły do ludu, który będzie mógł się nimi ogrzać, paląc w piecach tej zimy.
03:00 ET
Ktoś na forum zamieścił informacje z WTOP, że widziano żandarmerię ustawiającą punkty kontrolne i barierki w całym Waszyngtonie, w ciągu godziny nie nadeszło żadne nagranie wideo ani inne potwierdzenie w tej sprawie. Zrobiłem sobie podwójną kawę, zamiast ustawić zegarek na 05:00 i spróbować chwilę się zdrzemnąć, ale nie miałem zamiaru przegapić dnia, który na pewno przejdzie do historii Ameryki.
05:09 ET
O żesz w morde!. Wyłączyłem budzik i uświadomiłem sobie, że zasnąłem przed komputerem i telewizorem, a na ekranie CNBC cały czas przypływała informacja tłustym drukiem na jaskrawej czerwieni “ODLICZANIE DO ORĘDZIA” i licznik odmierzał czas pozostający do 07:00 a.m.ET. Na wpół obudzony przerzucałem kanały i zauważyłem w CNN, był przekaz wideo z helikoptera WSB w Atlancie, pokazujący jak Policja Stanowa Georgii zamyka wszystkie ulice wewnątrz trzech kwartałów wokół Federal Reserve Bank w Atlancie oraz wokół Federal Home Loan Bank. Wybudziłem się całkiem, kiedy wróciłem do komputera, zobaczyłem ponad 200 nieprzeczytanych wiadomości. Wszystko o występujących brakach, problemach z łącznością internetową, nie działających kartach kredytowych i najgorsza ze wszystkich, że stacje benzynowe mają na wyczerpaniu paliwo. Były i inne szokujące informacje, o tym że zawieszono loty międzynarodowe w wielu miastach USA, jako że przewoźnicy mieli zgłosić wszystkie samoloty do godz. 2:30 a.m. ET w gotowości bojowej C.O.D. (Call of Duty) Zawieszono ogromną liczbę lotów, zarówno wewnątrz USA, jak i na świecie. Nawet dla nas, którzy przestrzegali przed tymi wydarzeniami, efekty kaskady były zaskakujące.
05:30 ET
Kilka rynków europejskich próbowano otworzyć w koordynacji z rynkami z bliskiego wschodu, ale spadki były tak poważne, że po 10 minutach organy zarządzające podjęły decyzję zamknięcia w ciągu pół godziny:
Rosja - 35%
Arabia Saudyjska - 43%
Izrael - 22%
Szwajcaria - 17%
Niemcy DAX - 41%
CAC40 - 29%
FTSE100 - 32%
Euro podskoczyło o kolejne 10% w stosunku do USD i franka szwajcarskiego i jest obecnie warte 1,40 USD. Podczas dyskusji nad przyspieszającym tempem kłopotów dolara amerykańskiego, w Europie zamykano banki w kolejnych krajach, aby zapobiec ich upadkowi. Niestety dla Brytyjczyków, funt szterling był teraz tak słaby, że wart był 1/3 euro a i to na wybranych parkietach. W oczekiwaniu na pełną godzinę pokazywano na kanale ogólnokrajowym migawki z zamieszek przed bankami we Frankfurcie i Glasgow. O godz. 5:55 a.m. ekran telewizora zaciemnił się i pokazała się informacja BREAKING NEWS o następującej treści:
OBAMA i BERNANKE PRZEMÓWIĄ DO NARODU O GODZ. 6 A.M. EST
06:00 ET
Przemówienie poruszało sprawy kluczowe, było uroczyste i na temat. Obama ogłosił tygodniowy bank holiday. Wszelkie transakcje kartami kredytowymi i wszelkie transakcje jakiegokolwiek rodzaju zostały zawieszone na okres 7 dni. Wszystkie rynki finansowe miały zostać zamknięte do odwołania. Raty hipoteczne i płatności rachunków zostały zamrożone na okres 30 dni i nie podlegały w tym czasie oprocentowaniu i egzekucji i objęło to prawo federalne. Wszystkie szkoły, publiczne jak i prywatne zostały zamknięte na 72 godziny. W stanie Waszyngton D.C. ogłoszono stan wojenny i nakazano się wszystkim obywatelom przestrzegać godziny policyjnej od godz. 8:00 p.m. do 8:00 a.m. następnego dnia. Jakby nieobecny Ben Bernanke podszedł do mikrofonu, aby zakomunikować, że razem z Prezydentem Obamą, Sekretarzem Skarbu Geithnerem i wszystkimi prezesami Rezerwy Federalnej, wybierają się do Genewy na nadzwyczajne posiedzenie grupy G-20, MFW, Banku Światowego i ONZ w sprawie stabilności finansowej. Bernanke poinformował również, że Citigroup N.A. i Bank of America zostają znacjonalizowane i pozostają od tej chwili pod kontrolą Sekretarza Skarbu Stanów Zjednoczonych pod auspicjami FDIC, oraz że Sheila Bair powinna to zakomunikować o godz 8:00 a.m. Kończąc przemówienie Przewodniczący Rezerwy Federalnej w widoczny sposób wyczerpany stwierdził, że jedynym celem spotkania przywódców świata finansów jest zapewnienie obywatelom stabilnej waluty. Zauważyłem, że nie powiedział jaką walutę ma na myśli.
08:00 ET
Od tej pory CNBC, Fox Buisness i Bloomberg były zawalone po uszy ogromną ilością ilością informacji, które próbowały nadać przez kablówki. “Ameryka na krawędzi”, było pouczanie i rozpaczanie, mówiono o tym, że byki dostały śmierelny cios od perma-bear i za każdym razem próba odpowiedzi “jak przetrwać najgorsze” itp, itd.
Ogłoszenie o upaństwowieniu dwóch największych banków na świecie było standardowe i krótkie, nie podając przyczyny Pani Bair spowodowała chwilowy paraliż we wszystkich redakcjach swoim oświadczeniem, że “ dalsze konsolidacje zostaną ogłoszone w przeciągu 72 godzin”. Media były zaszokowane, kiedy Kanada ogłosiła, że starają się otworzyć swoje rynki finansowe na dwie godziny, a ich banki będą otwarte dla krajowych klientów prywatnych i przedsiębiorstw od godz. 10 rano do południa. Każdy kto to oglądał TV, spoglądał wokół, zadając proste pytanie “JAK?”
09:00 ET
Zapomniałem zadzwonić do pracy i powiedzieć, że jestem chory, kiedy sobie to uświadomiłem zadzwonił właściciel firmy i zapytał “dobra i co teraz?”, obaj zaśmialiśmy się, tak dla podtrzymania humoru. Rozumiał dlaczego byłem w domu i powiedział, że poinformował pracowników, że zamyka w południe i otworzy, kiedy uda nam się zebrać prawdziwe pieniądze ze sprzedaży lub wynajęcia czegoś. Powiedziałem mu, że wolałbym zadzwonić do niego później do domu, lub spotkać się na polu golfowym z butelką rankiem, oczywiście przy sprzyjającej pogodzie.
Przekaz wideo kiedy prezesi Rezerwy Federalnej, Geithner i Obama wsiadali na pokład Air Force One, odlatującego do Genewy, zrobił na mnie naprawdę przygnębjające wrażenie.
10:00 ET
Rynki kanadyjskie po otwarciu spadły w ciągu dziesięciu minut o 10%, a do godz. 10:30 o 31%. Przerażające było to, że dolar kanadyjski był w fazie wzrostu, mimo że obrót towarowy zawieszono. Wszyscy zastanawiali się, ile będzie kosztować złoto, jeśli rynki dostaną pozwolenie na handel.
Dzień przynosił jedną szokującą wiadomość za drugą, tak że powoli się zaczęły rozmywać. Prezydent i jego świta przybyli do Szwajcarii, gdzie spotkali się z innymi światowymi przywódcami. Niewiele z tego co tam się działo zostało ujawnione. Reportaże z banków obrzucanych przez chuliganów koktailami Mołotowa, w różnych zakątkach USA, weszły do serwisów międzynarodowych i sprawiły, że poczuliśmy się nieswojo. O godzinie 8 p.m. ET przerwano normalne transmisje i nadawano wiadomości alarmowe FEMA, które trwały 10 minut i były powtarzane co godzinę, podając niewiele lub nie podając wcale dodatkowych informacji. To potęgowało rosnącą się panikę.
Dziś przyglądałem się jak umiera nasz dolar w ciągu kilku godzin, chociaż wiedziałem, że został zabity miesiące, jeśli nie lata temu. Zastanawiam się jak bardzo złe informacje nadejdą z Genewy, czy nasi bankierzy i politycy sprzedadzą nasze dusze, żeby zachować swoje miejsca na tylnych siedzeniach.
Zastanawiam się, czy uda mi się jeszcze kiedykolwiek zasnąć.
Licencja i Copyright na zasadach podanych niżej
The Day the Dollar Died by John Galt is licensed under a Creative Commons Attribution-Noncommercial-No Derivative Works 3.0 United States License.
Permissions beyond the scope of this license may be available at www.johngaltfla.com.
Tłumaczenie: Francisco Domingo Carlos Andres Sebastián d'Anconia
Korekta: ZZ
poniedziałek, 5 października 2009
Kto zabił misia?
Pamiętacie Matta Taibbi - mam nadzieję - z jego obrazoburczego artykułu przeciwko Goldmanowi? Krucjata trwa dalej. Matt zabrał się teraz za głębszy pokład kryzysu, mianowicie sposobu i wczesnych faz jego powstania. Pisałem tu szeroko o genezie kryzysu, gdzie niezmiennie pojawiają się ciągle ci sami podejrzani: CDS, short selling, pochodne walutowe. Niezmiennie także pojawiają się dwa momenty kluczowe kryzysu, wyznaczające jego fazy (etapy): upadek Bear-Stearns oraz Lehmana. Pojawiły się niedwuznaczne podejrzenia, uzasadnione faktami, że za obydwoma stoi niewidzialna ręka, która te wydarzenia sprowokowała. Taibbi idzie dalej, wskazuje nawet broń, której użyto przy rozwałce: gołe zlecenia sprzedaży akcji, tzw. naked short.
Artykuł Taibbiego wyszedł w ... Rolling Stone, jego omówienie jest tu.
Według jego ustaleń 11.03.2008, a więc tuż przed upadkiem Bear-Stearns ktoś zawarł astronomiczny zakład na opcjach i kupił opcje put na tygodniowy kurs akcji tego banku w wysokości ... połowy ich chwilowej ceny. Opcje kupiono za kwotę 1,7 mln$, a więc niebagatelną. Po tygodniu ten śmiały zakład przyniósł nabywcy opcji zysk w wysokości 270 milionów! W chwili jego zawierania wydawał się być absolutnie pozbawiony sensu. Ktoś władował ogromne pieniądze, które aby mogły się zwrócić, wymagały spełnienia się rzeczy graniczącej z cudem, a mianowicie że w przeciągu tygodnia piąty bank inwestycyjny świata będzie wart mniej niż połowę. O dziwo tak właśnie się stało. Śmiały hazardzista nie był bowiem ryzykantem, ale szulerem. Upadek Bear-Stearns był ukartowany i przygotowany w szczegółach. Jak to się rozegrało?
W uzgodnionym terminie duzi gracze na rynku sprzedali ogromne ilości akcji BS, doprowadzając do załamania się kursu i spirali paniki. Bank, pozbawiony solidnego fundamentu krótkoterminowego finansowania (upadek zaaranżowano w chwili rolowania dużej porcji długu), zabezpieczanego zwykle akcjami własnymi, nie ma możliwości ich uregulowania i z dnia na dzień staje się niewypłacalny. Tak się szczęśliwie złożyło, że w poczekalni już był umówiony przez swatów biały rycerz, nikt inny tylko wielki JPM, przejmujący BS w rezultacie za grosze.
Ten sam mechanizm zastosowano przy upadku Lehmana, kiedy przed rokiem jego sytuacja powoli stawała się coraz trudniejsza, bowiem kolejni partnerzy w rozmowach o finansowaniu odchodzili z kwitkiem. Nagle nastąpiła panika i bank w ciągu jednego dnia znika z powierzchni. Co intrygujące, upadła spółka sądzi się obecnie z JPM (no proszę) o kilkanaście miliardów gotówki, które JPM bezprawnie zatrzymał w Londynie, przyspieszając (wyzwalając) agonię. Atak shortów zamknął długoletnią historię tego banku. Lehman wcale nie musiał upaść. Kilkanaście mld to więcej, niż mu było potrzebne do przetrwania.
Taibbi zwraca uwagę, że gdyby nie przemyślane paniczne ataki short sell, prawdopodobnie oba banki istniałyby nadal w niezmienionej formie, ponieważ wcale nie były gorsze od swoich rywali. Jednakże, w sensie darwinowskim okazały się słabsze do konkurencji, która doprowadziła do ich upadku, przejmując ich aktywa i rynek za grosze. Przy osiągnięciu szczytu kredytu bankowego i rozpoczęciu lawiny deflacji konsolidacje (kanibalizm) są nieuniknione, bowiem rynku nie wystarczy dla wszystkich. Zastosowane metody jednak nie miały nic wspólnego z normalnym działaniem wolnego rynku, a wszystko z wolną amerykanką, czyli najzwyczajniej gangsterką.
Na czym polega goły short sell? Ano na tym, że makler zawiera transakcje sprzedaży akcji, których nie posiada. Niektórzy maklerzy (arbitrzy) mają prawo do takiego działania, jeśli wymaga tego utrzymanie ciągłości rynku. Wszyscy inni, stosujący takie praktyki, w świetle amerykańskiego prawa (i zdrowego rozsądku) są oszustami. Aby coś sprzedać, trzeba tym dysponować. Owszem, istnieje nawet usankcjonowana instytucja pożyczania akcji (leasing), pozwalająca agresywnym graczom na zniżkę wypożyczyć za drobną procentową opłatą akcje od posiadaczy na czas kupowania opcji, aby móc ją rozliczyć. Wówczas sprzedają pożyczone akcje (jak własne), aby odkupić je i oddać w chwili wygasania opcji, gdy są już tańsze.
W przypadku Bear-Stearns oraz Lehmana sprawcy, siedzący w cieniu, nie zadawali sobie nawet trudu pożyczaniem akcji. Sprzedawali nie istniejący towar, którego nie mieli, w skoordynowanej akcji zniszczenia giełdowego kursu spółek. Giełdowa zmowa i manipulacja w najczystszej postaci. Dowód? Proszę bardzo. Tylko jednego dnia, 11 marca 2008 nie rozliczono transakcji sprzedaży akcji BS w wysokości ... 5 procent kapitału spółki. Niedomknięte (nie rozliczone) transakcje wiszą w systemie jako non-delivery (nie dostarczono) i stanowią właśnie gołą sprzedaż. Nie ma banku, który może wytrzymać podobną operację bez szwanku. Pół biedy (może nie całkiem), kiedy te akcje lądują na rynku legalnie. Oznacza to zwykle załamanie kursu, bo to ogromna masa, poza spółkami Karkosika taki obrót oznacza sytuację kryzysową. W przypadku BS sprzedawane akcje nie istniały, pojawiły się dosłownie z powietrza. Czy mogły mimo to spowodować panikę? Oczywiście, nawet większą niż oryginalne, bo na rynku pojawiła się w wyniku oszustwa dodatkowa płynność, coś jak quantitative easing Benka, albo spontaniczne rozwodnienie kapitału przez nadzwyczajną emisję.
O całej sytuacji oczywiście jest poinformowana komisja papierów i giełd i jak dotąd nie wszczęła żadnego postępowania. Informacje tu cytowane pochodzą właśnie od nich, gdyż na bieżąco monitorują stan rynku. O sprawie pisze dziennikarz giełdowy w czasopiśmie ... muzycznym. Wall Street Journal, Financial Times milczą. Nic się nie stało, proszę się rozejść.
środa, 16 września 2009
Kryzys walutowy. Jak go rozpoznać?
Wpis jest zainspirowany dwoma mailami. Pierwszy od Simona modela, który raportuje za rense.com, że w Stanach w ciągu ostatnich dni wystąpiła swoista epidemia samobójstw bankowców, wybierających na swoje odejście tak intymne miejsca, jak opuszczony parking, albo zatrzymana budowa. Dla mnie informacją dnia w wczoraj była wiadomość o śmierci prezesa Rockco, Jamesa McDonalda (dla niewtajemniczonych to prywatny HF zarzadzający aktywami rodziny Rockefellerów).
Drugi mail od Ewy z Meklemburgii ślącej newsletter Erica Janszena z itulip.com. Co prawda USA nie całkiem przypominają dziś Argentynę, choć całkiem sporo, z czym zresztą zgadza się i zezowaty i Jeffrey Sachs. Jest więc nas trzech facetów i oczywiście Ewa. Postanowiłem w związku z tym oświecić całą resztę, jak rozpoznać kryzys walutowy w lollarze, bo że nadchodzi, to już mało kto wątpi, ale jeszcze mniej zdaje sobie sprawę, jak szybko może to nastąpić. Sam biję się w piersi, bo wcale nie byłem pewien, że lollar się teraz oberwie, mógł jeszcze pociągnąć... W każdym razie mam jeszcze jednego sprzymierzeńca, Jima Rogersa.
Skoro już wiadomo, że dolar się rozmiękczył, jak rozpoznać nadchodzący kryzys walutowy? Przecież jest go w obiegu tyle, jakieś 30 bilionów, czy więcej, że nie może, ot tak, z dnia na dzień się zawalić. Raczej może, jak każdy papier, pytanie tylko kiedy, za tydzień czy trzy lata. Oto niechybne znaki, po których to można rozpoznać. Odliczanie już się zaczęło.
Kurs walutowy do innych walut podstawowych

Jak zawiadamiałem, lollar przerwał wsparcie na 0.700 i leci. Sflaczał. To niestety, poza wyrównaniem chwilowego bilansu handlowego (import drogi, eksport tani), ma liczne konsekwencje negatywne dla już pracowicie zgromadzonego długu. Nikt nie chce oszczędzać w miękkiej walucie. Warunek spełniony: pierwsza załamka inicjująca.
Cena złota jako alternatywnej waluty twardej

Złoto potwierdziło właśnie skuteczne przebicie bariery 1000 i dalej ma otwartą drogę. Zwróć uwagę, że potwierdzenie odbyło się dziś na mocnej figurze odwróconej głowy z ramionami. Złoto nie powinno w przewidywalnej przyszłości spaść poniżej tej granicy. Warunek spełniony: lollar jest już bardzo miękki wobec złota.
Ujemny bilans kapitałowy

Kapitał z USA ucieka od r. 2006, albo ujmując inaczej Amerykanie go eksportują, lokując w bezpieczniejszych miejscach i aktywach niż dolary. Warunek spełniony: czekamy na Godota.
Dodatni bilans obrotów bieżących

Wyrównany bilans jest książkowym wzorcem. Niestety nie w tym wypadku. Przed jego wymuszonym powrotem na drogę cnoty trwała orgia zapożyczania, coraz szybciej. Bilans został sprowadzony na siłę do równowagi z powodu braku możliwości sfinansowania deficytu (wyschły kredyty a nie z powodu organicznego dążenia do równowagi). Prawdopodobnie jest lekko dodatni (na grafie lekko ujemny). Warunek zatem spełniony.
Stopy długoterminowe powyżej progu krytycznego

Stopy krótkoterminowe obligacji(czerwone, 1 rok) pozostają - z powodu ogromnego choćby popytu (wszyscy chcą być na krótko) - praktycznie zerowe. Pozostanie tak raczej długo, bowiem podniesienie stóp od razu zadławi banki, o czym Benek wie doskonale. Liczy się zatem rozpiętość między stopą krótką i długą (niebieskie, 10 lat). Po przekroczeniu pewnej magicznej granicy długoterminowego długu po pierwsze nie da się rolować, bo odsetki o bilionowych długów zeżrą całe dochody, a po drugie (i ważniejsze) pożyczkodawcy przewidując taki obrót sprawy zwyczajnie zastrajkują i nie zechcą pożyczyć Benowi na żaden procent, więc sam sobie wydrukuje, co kończy definicję krachu walutowego. Gdzie jest ten magiczny punkt, nikt nie wie. Według zezowatego krytyczny spread leży na wykresie na zarysowanym kryzysowym plateau i wynosi ok. 5%. Warunek niespełniony, ale na najlepszej drodze. Chwilowa dezorientacja, polegająca na cofnięciu stóp w tym miesiącu polega na schizofrenicznym pędzie inwestorów we wszystkich kierunkach jednocześnie. W ostatnich dniach drożała ropa, złoto, giełda i obligacje, co w normalnej przyrodzie nigdy się nie zdarza. Na pewno się niebawem skończy i według zezowatego niczym dobrym. Stopy długie muszą wzrosnąć, podobnie jak musi spaść giełda, ale tymczasem może być inwersja z dozą perwersji i mass-propagandy :))
Kończąc zatem ten krótki przegląd kryzysu walutowego na lolarze wypada zauważyć, że - wbrew zapewnieniom Herr Gauleitera, że aktywa dolarowe są bezpieczne - czeka nas jazda. Z pięciu wskaźników został tylko jeden, stąd ten pośpiech, nie mogłem przecież cyzelować tekstu i spóźnić się na przedstawienie :)





