Go To Project Gutenberg
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dolar. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dolar. Pokaż wszystkie posty

sobota, 2 stycznia 2010

The Day the Dollar Died

Dzięki gościnności Zezowatego Zorro pozwalam sobie przedstawić zupełnie niedoskonałe tłumaczenie znalezionego w necie tekstu autorstwa Johna Galta, Tekst przetłumaczono już na kilkanaście języków, podpis autora to odniesienie do chyba najbardziej znanej postaci literackiej XX w. z powieści Ayn Rand Atlas Zbuntowany. Przedstawiam I część bovel’i (tak to się nazywa), pozostałe w j.angielskim na stronie autora www.johngaltfla.com. Jeśli się spodoba to proszę o reakcję i wtedy na bieżąco będę starał się tłumaczyć pozostałe odcinki, jeśli oczywiście ZeZo nie wygoni mnie ze swojej strony za sianie paniki.

Grzeso


DZIEŃ W KTÓRYM UMARŁ DOLAR

Następująca historia napisana kursywą jest potencjalną fikcyjną linią czasu w dniu w który umarł dolar. Moim zamiarem nie jest szerzenie strachu czy paniki, chcę tylko pokazać możliwą perspektywę, którą tak naprawdę dość łatwo można sobie wyobrazić. Wbrew obiegowym opiniom i obietnicom tych, którzy chcą okraść cię z twoich oszczędności i dorobku, upadek dolara może być wydarzeniem mierzonym w godzinach, a nie dniach, bo sprawowana przez nich kontrola jest nie tym, czym się wydaje......

Mike był mniej niż godzinę drogi od domu w Minnesocie, po rozładowaniu ciężarówki w Fargo, wiedział że musi jeszcze zatankować paliwo, żeby spokojnie spędzić niedzielny wieczór. Podjechał do dystrybutora stacji Petro Truck Stop na obrzeżach Fargo, zeskoczył z kabiny na zewnątrz, gdzie było o 20 stopni zimniej, zaskoczony że jest już 22.00. Wsunął jedną ze swoich kart paliwowych do dystrybutora, czekając na polecenie maszyny, kiedy napis “WEZWIJ OBSŁUGĘ” błysnął na ekranie. Wkurzony pomyślał, że to musi być problem z tą kartą. Zresetował dystrybutor i wsunął własną Master Card, ale znowu pokazała się wiadomość: “WEZWIJ OBSŁUGĘ”, “Co się do diabła dzieje?” pomyślał kiedy przechodził obok długiej kolejki kierowców pokrzykujących na pracowników stacji.

Tom zakończył swoją zmianę w dokach w składzie Nastle w Hampton stanie Georgia dokładnie o 23:00. Ponieważ czytał różne przestrogi na forach dyskusyjnych, pomyślał, że kupienie kilku puszek żarcia i papieru toaletowego nie jest złym pomysłem. Mimo niedzieli lokalny Wal Mart był otwarty całą dobę, a Tom miał do nadłożenia tylko 5 minut drogi jadąc do domu. Po wejściu do sklepu szczęka mu opadła. Sklep wyglądał jak w dzień wyprzedaży przed świętem dziękczynienia. Wszystkie kasy były czynne, a przy każdej min. 10 osób o godz. 23:30! “O mój Boże”, dysząc złapał ostatni koszyk i idąc tak szybko jak potrafił zmierzał do wyrobów papierniczych. Rozglądał się nerwowo po półkach i wtedy zauważył oszołomionego pracownika sklepu, “Jak to możliwe do JASNEJ CHOLERY!, żeby w Wal Marcie wyprzedano cały papier toaletowy, synu!” wrzasnął do 18 letniego dzieciaka. “Nie wiem proszę pana co się dzieje, czy świat się kończy?, jestem cały ogłupiały” tłumaczył się pracownik. Tom zreflektował się, że to nie wina dzieciaka, i powiedział “synu, ja również nie wiem co się dzieje, to chyba musi być jakaś burza śnieżna na drodze. “czy spodziewacie się jakieś dostawy w najbliższym czasie?” pracownik odpowiedział bardzo cicho: “Proszę pana przyjadą dwie ciężarówki ok. drugiej w nocy, na pana miejscu poczekałbym tu. Po tej informacji, Tom prześlizgnął się do swojego samochodu na zewnątrz i zadzwonił do żony tuż przed północą, że zostaje czekać w sklepie na dostawę.

17:30 ET ... 21 lutego 2010

To był typowy niedzielny wieczór w domu, pyszny obiad, piękna pogoda na Florydzie no i oczywiście okazja aby porozmawiać online z przyjaciółmi na temat wydarzeń na świecie. Najważniejszą wiadomością był fakt, że w piątek 19 lutego 2010 US Dollar index zamknięto na poziomie 69,07 znacznie poniżej najniższego poziomu w historii, oczywiście rozbijając w pył wszelkie znane analizy techniczne.

Wziąłem szklaneczkę porto, rozsiadając się przed komputerem o godzinie 5 p.m. czasu wschodniego, żeby pooglądać Azjatyckie fajerwerki i popatrzeć na TV Bloomberg i CNBC-Asia. Zauważyłem, że rynki bliskowschodnie zamknęły się wykresem o paskudnym kształcie. Rynek w Izraelu zamknięto w trzy godziny po otwarciu na stracie 22% w czasie sesji. Rynek saudyjski zamknięto po godzinie ze stratą 41%. Inne giełdy regionalne nie zostały otwarte w ogóle, lub zostały zamknięte na podstawie przepisów dot. bezpieczeństwa narodowego. Zaskoczony tym wszystkim włączyłem Bloomberg, gdzie dziennikarka podekscytowana przekazuje, że znalazła informację na blogu “pogłoski”, że dyrektorzy generalni Citigroup i Bank of America są na spotkaniu w siedzibie FED w Nowym Yorku od godz.11:00 a.m.

W tym momencie nadszedł czas haustem wypić porto i zapalić mocną chmurę.

Złoto znowu zamknęło się na rekordzie, podskoczyło o $37 i zakończyło piątkową sesję na poziomie $1289. Pomyślałem, że w związku z tymi wszystkim informacjami o niestabilności na świecie złoto powinno znowu podskoczyć. Przeuszukiwałem jak szalony informacje we wszystkich możliwych kanałach, szukając czegoś na temat irańskiego ataku lub wybuchu wojny w innych częściach świata, ale nic nie znalazłem. O godz. 6 p.m. spojrzałem na zegarek i wtedy CNBC przerwało swój program i zamiast z Australii czy Tokio, podano wiadomości z Nowego Yorku na temat spotkania w NY FED. Bloomberg również przerwał nadawanie swojego azjatyckiego programu, ale nie przekazano żadnych konkretnych wiadomości: “jaki był cel tego spotkania, kto jeszcze w nim uczestniczył?”. (Po otwarciu w Nowej Zelandii, nastąpiła szokująca zwyżka cen złota. Ich rynek wystrzelił o 11%, przecinając poziom ceny ponad 3900, ale to nie o tym historia. Kiedy otworzono rynek futures w Chicago wieczorem, nieważne gdzie byłeś na świecie, czy to był dzień czy noc, wydruki danych z godz 6:04 p.m. czasu wschodniego były zdumiewające:

Złoto UP 212,15 dolarów do 1501,15 dolarów

Srebro UP 39,13 dolarów do 81,06 dolarów

US DOLLAR INDEX DOWN 9,5869 lub nieco ponad 14% do 59,4830

FUTURES USA S&P DOWN 49.13

USA FUTURES DOW DOWN 472

FUTURES NASDAQ DOWN 135

Święci pańscy!, wieczór zaczął się naprawdę absurdalnie, a mój telefon rozdzwonił się, przyjmował smsy i e-maile. Poczucie paniki było widoczne na twarzy Berni Lo, który uczestniczył w dyskusji o tym co się dzieje na rynkach futures, z lekką ulgą ogłosił, że po kolejnej przerwie dołączy do niego Jim Rogers. Kiedy wznowiono obroty o godz 6:09 p.m. czasu wschodniego u dołu ekranu przewijał się jaskrawy czerwony pasek na napisem:

WSZYSTKIE POZYCJE U.S. EQUITY FUTURES ZAMKNIĘTE. HANDEL ZAWIESZONY DO 09:00 a.m CZASU WSCHODNIEGO PONIEDZIAŁEK 22 LUTEGO. SPRZEDAŻ DOLARÓW USA, TYLKO POPRZEZ FED.

O godz. 6:15 euro sprzedawano po $1.92, Kiwi (dolar Nowozelandzki), po $1.26, Aussie (dolar australijski) $1,39 Looni (dolar kanadyjski) wystrzelił do $1,33. Dolar amerykański był w pełni rozwiniętego upadku, i wszędzie na świecie próbowano go wyprzedać, żeby uciec od zbliżającej się rzezi. Rynki kapitałowe w Nowej Zelandii przeżyły zawał. O godz. 6:27 p.m. czasu wschodniego ogłosili, że nie będą akceptować USD w przelewach krajowych, przez następne 72 godz, do czasu kiedy U.S. Federal Reserve Bank nie uruchomi środków stabilizacyjnych. To natychmiast spowodowało ogromny spadek kursu, o 17% w czasie krótszym niż 3 minuty, a niebawem obroty zostały zawieszone o godz 7:00 p.m. czasu wschodniego. Zamiast czekać co będzie dalej wyszedłem do najbliższego bankomatu wypłacić 500$, tak aby zdążyć na pełne wydanie wiadomości.

19:00 ET

Giełdy australijskie próbowano otworzyć zgodnie z przepisami w terminie, ale z uwagi na światowe zachwianie równowagi, otwarcie opóźniono o 27 minut. Zaczęła się prawdziwa gorączka zakupów, Aussie (dolar australijski) piął się w górę jak rakieta, a złoto kontynuowało swój rajd aż o $273,20 w czasie krótszym niż 2 godziny. Zarząd giełdy towarowej w Chicago ma ogłosić oświadczenie o godz. 8:00 ET, a świat w tym czasie bierze grupowy oddech, w oczekiwaniu złego z USA, wszyscy chcą kupować na rynkach zewnętrznych, aby uciec przed katastrofą widoczną na amerykańskim horyzoncie. Krótko po otwarciu rząd Australii, w ślad za Nową Zelandią, zawiesił rozliczenia handlu w USD aż do odwołania. W tym czasie Japończycy byli bardzo cicho, ogłosili o godz 7:00 p.m. ET, że ich rynki będą zamknięte, ale bardzo duży popyt na jeny wywołał przerażenie ich banku centralnego. Jen w piątek 19 lutego na zamknięciu wyceniany był na 79,8213, a w ciągu mniej niż godziny od otwarcia wyceniany jest na 48,7326. Nikt nie chciał dolarów, a jeszcze mniej osób chciało funta brytyjskiego. Funt po raz pierwszy w swojej historii był wart mniej niż 100 jenów, i właśnie wchodził za dolarem amerykańskim w spiralę śmierci.

20:00 ET

W internecie spory szum, na forach cała masa nowych wpisów. Krążą pogłoski o ogłoszeniu stanu wojennego, zamknięciu banków (bank holiday), tajnych wojnach i innych szalonych sprawach. Jednak moje informacje telefoniczne, rozmowy, e-maile podpowiadają mi, że dzieje się coś bardzo złego. Dwóch moich przyjaciół zadzwoniło do mnie, mówiąc o konsekwencjach spadku obligacji 30-letnich, kupionych na aukcji w ostatni czwartek i pytali czy wiem co to oznacza. Citi i BoA dziwnym trafem mają wielką ilość obligacji CDS, w związku z napompowaną stopą 6,05%. Koszty banków szacowane są na 400 miliardów każdy, jeśli zostaliby oni zmuszeni do rozliczenia otwartych kontraktów swap i pochodnych do poniedziałku lub do końca miesiąca.

Swapy oraz instrumenty pochodne, które miały zapobiec upadkowi, może wreszcie zostały uruchomione, ale nikt nie był w stanie tego potwierdzić. Wszystko co działo się wokół siedziby NY FED, wyglądało jak strefa wojny z setkami kamer wokół budynku, a dziennikarze nieustannie spekulowali na każdym z kanałów TV.

21:00 ET

Nie wiem kto w to uwierzy, ale Bloomberg odtworzył fragment wywiadu z Jimem Rogersem w programie “tuż po godzinach szczytu” w którym powiedział “tak właśnie wygląda upadek waluty i jeżeli nie byłeś na to przygotowany zostajesz zmieciony”. To zdanie przebrzmiewało cały czas u Bloomberga i we wiadomościach na całym świecie. Chicago Futures zostały zamknięte na zlecenie CTFC i SEC, była to ważna wiadomość, ale zupełnie bez znaczenia ponieważ nie było możliwości aby COMEX, czy ktokolwiek inny mógł nadążyć za popytem na metale szlachetne, a z ostatniego wydruku wynikało, że złoto przebiło $1579 za uncję, a co gorsza metale przemysłowe osiągnęły nieprzyzwoite ceny, np. $6,79 za funt miedzi!

Rynki w Szanghaju nakazano otworzyć wyłącznie dla klientów krajowych, nie pozwalając na rozliczanie transakcji zagranicznych w dolarach U.S. Takie posunięcie pozwoliło komunistom opanować kontrolę swoich banków bez wpływów z zewnątrz. Niestety plotka, potwierdzona godzinę później przez FNC, informowała, że chińskie wojska zostały rozmieszczone we wszystkich amerykańskich i brytyjskich oddziałach banków w obrębie Chin. Panikę czuło się w internecie i w powietrzu wokół. Główne wydanie wiadomości o pełnej godzinie miało być jeszcze bardziej szokujące.

22:00 ET

CNN przerywa inny program podając pod tytułem “KRYZYS FINANSOWY 2010” wiadomość z ostatniej chwili :” co najmniej dwóch członków zarządu funduszy hedgingowych popełnia samobójstwo w swoich biurach w Nowym Yorku. Ani ta wiadomość nie podtrzymała zaufania, ani też oświadczenie Sekretarza Skarbu Timothy Geithnera o godz. 10:00 p.m. ET, iż “rząd w pełni kontroluje sytuację, a światowa panika jest zupełnie nieuzasadniona”. Kiedy kończył oświadczenie zapewnił, że rynki finansowe będą prawdopodobnie otwarte o czasie w godzinach rannych. Chichot w tle zespołu CNBC z Gasparino i Griffth mówił resztę.

23:00 ET

Jakoś obraz Blankefeina, prezesa Goldman Sachs i James’a Dimon’a, prezesa JP Morgan, wydających wspólne oświadczenie przed budynkiem NY Federal Reserve, który był nadawany we wszystkich kablówkach i finansowych serwisach informacyjnych, spowodował więcej dyskusji i narastającej wokół paniki. Nadchodziły meldunki, że karty kredytowe od co najmniej dwóch godzin nie działają w całym kraju. Redakcje cały czas podawały tę informację, ale nie było żadnej reakcji ze strony VISA, czy Master Card, ani kogokolwiek kompetentnego.

00:00 ET 22 lutego 2010

Teraz już oficjalnie była panika. Lokalne stacje podawały, że sklepy spożywcze zostały wyczyszczone do ostatniej półki, że pieniądze w bankomatach uległy wyczerpaniu i że nigdzie w kraju nie będą uzupełniane. Nawet moja lokalna stacja podała, jak to reporterzy ze stacji chcieli się zalogować na stronę banku i ich przerażenie, kiedy zobaczyli

404 - NOT FOUND

01:00 ET

WWOR i WCBS informują, że na stacjach paliw w Nowym Yorku i północnych obszarach New Jersey zapasy są na wyczerpaniu, mimo że karty kredytowe nie działają. Stacje na kablówce i serwisy ekonomiczne tylko powtarzały przemielone wcześniej informacje. Światowe rynki były zamknięte i wszyscy wstrzymywali oddech, aby zobaczyć co się stanie następnego ranka.

02:00 ET

Właśnie walczyłem z sobą żeby nie zasnąć, kiedy prezes NY Federal Reserve Denis Huges podszedł do mikrofonów razem z Dimonem, Blankfeinem i zszokowanym Benem Bernanke. Hughes natychmiast przekazał głos Bernanke, który powiedział że Prezydent powinien wygłosić mowę do narodu o godz. 7 a.m. Bernanke powiedział również, że czuje, że to tylko przejściowy okres, i że wszyscy powinni wierzyć w Stany zjednoczone z mocną walutą i stabilnym systemem bankowym. Po tym oświadczeniu stacja Bloomberg przełączyła się na rozmowę z analitykiem finansowym z Singapuru, który stwierdził, że w tej chwili USA jest wielką dymiącą czarną dziurą w ziemi i jedyną mądrym krokiem byłoby, aby wszystkie bezwartościowe dolary wrzucić do niej, tak aby wróciły do ludu, który będzie mógł się nimi ogrzać, paląc w piecach tej zimy.

03:00 ET

Ktoś na forum zamieścił informacje z WTOP, że widziano żandarmerię ustawiającą punkty kontrolne i barierki w całym Waszyngtonie, w ciągu godziny nie nadeszło żadne nagranie wideo ani inne potwierdzenie w tej sprawie. Zrobiłem sobie podwójną kawę, zamiast ustawić zegarek na 05:00 i spróbować chwilę się zdrzemnąć, ale nie miałem zamiaru przegapić dnia, który na pewno przejdzie do historii Ameryki.

05:09 ET

O żesz w morde!. Wyłączyłem budzik i uświadomiłem sobie, że zasnąłem przed komputerem i telewizorem, a na ekranie CNBC cały czas przypływała informacja tłustym drukiem na jaskrawej czerwieni “ODLICZANIE DO ORĘDZIA” i licznik odmierzał czas pozostający do 07:00 a.m.ET. Na wpół obudzony przerzucałem kanały i zauważyłem w CNN, był przekaz wideo z helikoptera WSB w Atlancie, pokazujący jak Policja Stanowa Georgii zamyka wszystkie ulice wewnątrz trzech kwartałów wokół Federal Reserve Bank w Atlancie oraz wokół Federal Home Loan Bank. Wybudziłem się całkiem, kiedy wróciłem do komputera, zobaczyłem ponad 200 nieprzeczytanych wiadomości. Wszystko o występujących brakach, problemach z łącznością internetową, nie działających kartach kredytowych i najgorsza ze wszystkich, że stacje benzynowe mają na wyczerpaniu paliwo. Były i inne szokujące informacje, o tym że zawieszono loty międzynarodowe w wielu miastach USA, jako że przewoźnicy mieli zgłosić wszystkie samoloty do godz. 2:30 a.m. ET w gotowości bojowej C.O.D. (Call of Duty) Zawieszono ogromną liczbę lotów, zarówno wewnątrz USA, jak i na świecie. Nawet dla nas, którzy przestrzegali przed tymi wydarzeniami, efekty kaskady były zaskakujące.

05:30 ET

Kilka rynków europejskich próbowano otworzyć w koordynacji z rynkami z bliskiego wschodu, ale spadki były tak poważne, że po 10 minutach organy zarządzające podjęły decyzję zamknięcia w ciągu pół godziny:

Rosja - 35%

Arabia Saudyjska - 43%

Izrael - 22%

Szwajcaria - 17%

Niemcy DAX - 41%

CAC40 - 29%

FTSE100 - 32%

Euro podskoczyło o kolejne 10% w stosunku do USD i franka szwajcarskiego i jest obecnie warte 1,40 USD. Podczas dyskusji nad przyspieszającym tempem kłopotów dolara amerykańskiego, w Europie zamykano banki w kolejnych krajach, aby zapobiec ich upadkowi. Niestety dla Brytyjczyków, funt szterling był teraz tak słaby, że wart był 1/3 euro a i to na wybranych parkietach. W oczekiwaniu na pełną godzinę pokazywano na kanale ogólnokrajowym migawki z zamieszek przed bankami we Frankfurcie i Glasgow. O godz. 5:55 a.m. ekran telewizora zaciemnił się i pokazała się informacja BREAKING NEWS o następującej treści:

OBAMA i BERNANKE PRZEMÓWIĄ DO NARODU O GODZ. 6 A.M. EST

06:00 ET

Przemówienie poruszało sprawy kluczowe, było uroczyste i na temat. Obama ogłosił tygodniowy bank holiday. Wszelkie transakcje kartami kredytowymi i wszelkie transakcje jakiegokolwiek rodzaju zostały zawieszone na okres 7 dni. Wszystkie rynki finansowe miały zostać zamknięte do odwołania. Raty hipoteczne i płatności rachunków zostały zamrożone na okres 30 dni i nie podlegały w tym czasie oprocentowaniu i egzekucji i objęło to prawo federalne. Wszystkie szkoły, publiczne jak i prywatne zostały zamknięte na 72 godziny. W stanie Waszyngton D.C. ogłoszono stan wojenny i nakazano się wszystkim obywatelom przestrzegać godziny policyjnej od godz. 8:00 p.m. do 8:00 a.m. następnego dnia. Jakby nieobecny Ben Bernanke podszedł do mikrofonu, aby zakomunikować, że razem z Prezydentem Obamą, Sekretarzem Skarbu Geithnerem i wszystkimi prezesami Rezerwy Federalnej, wybierają się do Genewy na nadzwyczajne posiedzenie grupy G-20, MFW, Banku Światowego i ONZ w sprawie stabilności finansowej. Bernanke poinformował również, że Citigroup N.A. i Bank of America zostają znacjonalizowane i pozostają od tej chwili pod kontrolą Sekretarza Skarbu Stanów Zjednoczonych pod auspicjami FDIC, oraz że Sheila Bair powinna to zakomunikować o godz 8:00 a.m. Kończąc przemówienie Przewodniczący Rezerwy Federalnej w widoczny sposób wyczerpany stwierdził, że jedynym celem spotkania przywódców świata finansów jest zapewnienie obywatelom stabilnej waluty. Zauważyłem, że nie powiedział jaką walutę ma na myśli.

08:00 ET

Od tej pory CNBC, Fox Buisness i Bloomberg były zawalone po uszy ogromną ilością ilością informacji, które próbowały nadać przez kablówki. “Ameryka na krawędzi”, było pouczanie i rozpaczanie, mówiono o tym, że byki dostały śmierelny cios od perma-bear i za każdym razem próba odpowiedzi “jak przetrwać najgorsze” itp, itd.

Ogłoszenie o upaństwowieniu dwóch największych banków na świecie było standardowe i krótkie, nie podając przyczyny Pani Bair spowodowała chwilowy paraliż we wszystkich redakcjach swoim oświadczeniem, że “ dalsze konsolidacje zostaną ogłoszone w przeciągu 72 godzin”. Media były zaszokowane, kiedy Kanada ogłosiła, że starają się otworzyć swoje rynki finansowe na dwie godziny, a ich banki będą otwarte dla krajowych klientów prywatnych i przedsiębiorstw od godz. 10 rano do południa. Każdy kto to oglądał TV, spoglądał wokół, zadając proste pytanie “JAK?”

09:00 ET

Zapomniałem zadzwonić do pracy i powiedzieć, że jestem chory, kiedy sobie to uświadomiłem zadzwonił właściciel firmy i zapytał “dobra i co teraz?”, obaj zaśmialiśmy się, tak dla podtrzymania humoru. Rozumiał dlaczego byłem w domu i powiedział, że poinformował pracowników, że zamyka w południe i otworzy, kiedy uda nam się zebrać prawdziwe pieniądze ze sprzedaży lub wynajęcia czegoś. Powiedziałem mu, że wolałbym zadzwonić do niego później do domu, lub spotkać się na polu golfowym z butelką rankiem, oczywiście przy sprzyjającej pogodzie.

Przekaz wideo kiedy prezesi Rezerwy Federalnej, Geithner i Obama wsiadali na pokład Air Force One, odlatującego do Genewy, zrobił na mnie naprawdę przygnębjające wrażenie.

10:00 ET

Rynki kanadyjskie po otwarciu spadły w ciągu dziesięciu minut o 10%, a do godz. 10:30 o 31%. Przerażające było to, że dolar kanadyjski był w fazie wzrostu, mimo że obrót towarowy zawieszono. Wszyscy zastanawiali się, ile będzie kosztować złoto, jeśli rynki dostaną pozwolenie na handel.

Dzień przynosił jedną szokującą wiadomość za drugą, tak że powoli się zaczęły rozmywać. Prezydent i jego świta przybyli do Szwajcarii, gdzie spotkali się z innymi światowymi przywódcami. Niewiele z tego co tam się działo zostało ujawnione. Reportaże z banków obrzucanych przez chuliganów koktailami Mołotowa, w różnych zakątkach USA, weszły do serwisów międzynarodowych i sprawiły, że poczuliśmy się nieswojo. O godzinie 8 p.m. ET przerwano normalne transmisje i nadawano wiadomości alarmowe FEMA, które trwały 10 minut i były powtarzane co godzinę, podając niewiele lub nie podając wcale dodatkowych informacji. To potęgowało rosnącą się panikę.

Dziś przyglądałem się jak umiera nasz dolar w ciągu kilku godzin, chociaż wiedziałem, że został zabity miesiące, jeśli nie lata temu. Zastanawiam się jak bardzo złe informacje nadejdą z Genewy, czy nasi bankierzy i politycy sprzedadzą nasze dusze, żeby zachować swoje miejsca na tylnych siedzeniach.

Zastanawiam się, czy uda mi się jeszcze kiedykolwiek zasnąć.


Licencja i Copyright na zasadach podanych niżej

Creative Commons License

The Day the Dollar Died by John Galt is licensed under a Creative Commons Attribution-Noncommercial-No Derivative Works 3.0 United States License.

Based on a work at johngaltfla.com.
Permissions beyond the scope of this license may be available at
www.johngaltfla.com.

Tłumaczenie: Francisco Domingo Carlos Andres Sebastián d'Anconia

Korekta: ZZ

© zezorro'10 dodajdo.com

sobota, 25 kwietnia 2009

Chińska gorączka

złotoNa wieść, że Chiny gromadziły w ciągu ostatnich miesięcy złoto, o czym pogłoski krążyły od jakiegoś czasu, złoto poszybowało w czwartek o godz.16, razem ze srebrem, przy drastycznie spadającej miedzi i ropie. To znak byczego odbicia kruszcu, zagrożonego deflacyjnym duszeniem, wynikającym z wykresu falowego.

Prezes banku centralnego Chin przyznał, że Chiny dywersyfikują swe rezerwy, a systematyczne zakupy złota w Państwie Środka nie są jakimś specjalnym wymysłem, ale dopasowaniem do struktury rezerw państw zachodnich. Stwierdził ponadto, iż w sytuacji dolara zagrożonego utratą swego statusu waluty rezerwowej, państwa dysponujące poważnymi rezerwami złota mają oczywistą przewagę negocjacyjną (w przetargu o nową walutę handlu międzynarodowego).

Zezowaty widzi w oświadczeniu Chin kolejny krok w długiej rozmowie na temat nowej waluty rezerwowej, którą Chińczycy prawdopodobnie upatrują w SDR. Zasiedli już do stołu rozmów przy okazji niedawnego szczytu G-20 i teraz spokojnie recytują swoje stanowisko. Nie będą kupować dalszych obligacji US, nie będą w stanie finansować deficytów USA, proponują odejście od dolara w cywilizowany sposób. W tym samym czasie zawierają ogromne - rzędu setek miliardów - umowy swapowe z krajami BRIC i Azją, z którą kooperują produkcyjnie oraz zapewniają sobie dostawy surowców z płatnościami określonymi w barterze. Przygotowują się w ten sposób na oba warianty załamania dolara: kontrolowany i turbulentny.

Oświadczenie prezesa banku centralnego, że Chiny osiągnęły poziom rezerw 1000 ton (z poprzednich 200), należy widzieć z perspektywy rozmowy z USA raczej, niż spekulacji kruszcami. Oczywiście Chiny są świadome efektów swych wypowiedzi i - choć prezes zapewnia, że będzie dalej rozbudowywał chińską rezerwę - można być pewnym, że awaryjne napełnianie skarbca właśnie dobiegło końca. Teraz złoto zacznie swój - przewidziany - marsz w górę, do 1600-2500, zniechęcając do dalszej budowy rezerw.

Oświadczenie chińskiego banku centralnego jest klarownym sygnałem, że Chiny czują się przygotowane do kryzysowego upadku dolara, który od pewnego czasu już wieszczą. Jeśli Stany nie poprą szybko planu nowej waluty światowej, np. w proponowanej formie SDR, Chiny nie będą przeciwdziałać upadkowi dolara, w czym dotychczasowi ministrowie skarbu, łącznie z Geithnerem, pokładali swe nadzieje. W języku wojny oznacza to, że jeśli Stany nie użyją swych wpływów w MFW (mają tam decydujące słowo) dla forsowania SDR, dolar zawali się prędzej niż później. Spokojne, ale pewne siebie stanowisko Chin, stanowiące kolejne w całym cyklu, w języku konfrontacji oznacza jesteśmy przygotowani na wszystko. Oczywiście można spekulować, że to odpowiedzialne i wyważone stanowisko jest gwarancją dalszych odpowiedzialnych i spolegliwych działań chińskiej administracji. Trzeba jednak wziąć pod uwagę, że powtarzają cały czas, że zrobią wszystko dla obrony swoich interesów. To oznacza, że być może pożegnają się ze swoim bilionem dolarów w obligacjach, skoro i tak mają być bezwartościowe. Są gotowi na wszystko i... nie dopowiadają dalej. Czas na pozytywne działania Obamy. Jeśli nic nie zrobi, być może Chiny coś zrobią, są w każdym razie gotowi.


Wykres (kliknij) wziąłem od Misza. Jasno widać na nim, jak aurum wybiło się ze spadającego klina, który eliotowcy widzieli prowadzący złoto do poziomu 680. Kilka razy zaznaczałem swą niechęć do tego pomysłu, opierając się na analizach geopolitycznych - jak wyżej. Ostatnio napomykałem o niechęci zdecydowanego nurkowania poniżej 900, choć wszystkie przesłanki techniczne i rynkowe do tego by skłaniały. Utwierdziło mnie to w przekonaniu, że technicy się mylą, bowiem poprzednie ataki - na poziom 900 oraz 1000 - przewidziałem patrząc na działania polityczne właśnie. To utwierdziło mnie, iż ostatnie przewidywanie ponownego sforsowania 900, a następnie 1000, bazowało na uchwyceniu istotnych mechanizmów pod ostatnimi ruchami złota.

Czwartkowe wybicie jest silnym sygnałem technicznym na poparcie moich prognoz, zatem należy je brać już poważnie. Widzę mianowicie dynamiczne pokonanie progu 900 i w bardzo krótkim czasie - rzędu dni i tygodni, a nie miesięcy - udany ponowny atak na 1000. Moim zdaniem złoto nie powróci poniżej 1000 w dającej się prognozować przyszłości, podobnie jak indeks INDU bezpowrotnie przełamał barierę 10000, czemu poświęciłem wpis na jednym z blogów.

To moment historyczny, tak to widzę. Pewność tej prognozy wynika nie z czynników technicznych, ale fundamentalnych i tektonicznych. Przesuwają się masy rynków i ich struktura, tworzy się nowy porządek. Nie ma w nim miejsca na drogie amerykańskie akcje i tanie złoto, niezależnie od chwilowej koniunktury. Stąd mocne przekonanie piszącego, bo to coś mocniejszego, od analizy fali trendu.
© zezorro'10 dodajdo.com

poniedziałek, 30 marca 2009

Byłem na szczycie G20 czyli raport z bezpiecznej przystani

Właściwie tytuł był inny: bambuko w bezpiecznej przystani, ale jakoś musiał się szczyt i projekt raportu zmieścić, bo to akurat dziś sprawa kluczowa.

Aczkolwiek pozostajemy na stanowisku, że rosną siły podkopujące dolara w dłuższym terminie, jest jasne że dolar musi jeszcze w pełni wykorzystać swój status bezpiecznej przystani.
said Neil Mellor at Bank of New York Mellon.

Ton komentarzy wszędzie podobny. Giełdy azjatyckie i europejskie w dół, dolar w górę, ponieważ "inwestorzy uciekają do bezpiecznej przystani". Co za bełkot.
Zezowaty tłumaczy tłumokom: nie ma żadnej ucieczki, nikt tu nikogo z widłami nie gania. Jest podobno wolny rynek, a nie jakiś pożar buszu. Skoro euro się osłabia, to znaczy, że sprzedający akceptują spadającą cenę a kupujący są silniejszą stroną negocjacji (chwilowo).

Co powiedział naprawdę miły pan z banku Mellon, który nota bene jest członkiem FED? Powiedział, że dolar jeszcze nie wykorzystał do końca swojego potencjału wzrostu. On to nazywa w swojej pożarniczo-katastroficznej poetyce "bezpieczną przystanią", a zezowaty - w imię idei wolnego rynku, gdzie nie ma chwilowo żadnej wojny, ani wielkiego kataklizmu, tylko handel jak co dzień - tłumaczy, że w najbliższym czasie popyt na dolara będzie większy od podaży i w tym cała zagadka "bezpiecznej przystani".

Swoją drogą jakim trzeba być imbecylem, żeby w Financial Times pisać takie brednie do kolportowania na całym świecie, cytowane później z namaszczeniem przez "ekonomistów". Ucieczka do bezpiecznej przystani oznacza paniczne delewarowanie, czyli wyprzedaż aktywów za bezcen, aby spłacić żądania kredytodawców. Pan z Mellona woli to widzieć jako dobrowolną ucieczkę inwestorów do Stanów, gdzie podobno są bezpieczni przed paniką strachu w Europie i Azji. No tak, tylko czemu NYSE dziś będzie na rubinowo? Z powodu ucieczki w dolara zapewne. Przestraszeni emeryci wyprzedają fundusze, żeby się zapakować w obligacje :)) Ze śmiechu się posikam.

Dlaczego nowa tura ssania dolara? Podziękujcie Gordonowi, któremu wyciekł projekt raportu podsumowującego szczyt G20 w Londynie mający się odbyć w tym tygodniu. Zezowaty sobie przeczytał i niespecjalnie jest zachwycony, żebym już ostatecznie dostał nieuleczalnych zajadów popychadła Gordona tłumaczą, że tekst nie jest jednolity, bo jest dopiero konsultowany.

Nic, absolutnie nic w tym dziwnego, że w projekcie nie ma słowa o skoordynowanej akcji fiskalnej (czytaj pompowania deficytów celem ożywienia koniunktury), bo skoro impotent Brown nie jest w stanie utrzymać w tajemnicy nawet projektu rezolucji takiej pajacowej konferencji, to jakże mógłby przekonać kogokolwiek do skoordynowanej akcji i to jeszcze wymagającej mózgu i pieniędzy? Ten człowiek nie jest w stanie dobrze zacząć, skończyć ani nawet pomieszać herbaty, a najmłodszy i pyskaty członek parlamentu nazwał go na ostatniej sesji celnie "zdewaluowanym premierem zdewaluowanego rządu".

Jednym słowem w obliczu porażającej kompetencji Europy pieniądze wiedzą już z absolutną pewnością, że w Europie dalszego stimulusu nie będzie, czyli heroiczna akcja pompierska Obamy na tym etapie sflaczeje. Zezowaty tłumaczy: reakcja rynku świadczy o braku wiary w powodzenie pobudzenia popytu światowego z powodu ociągania Europy. Oczekujemy kilkuletniej depresji. Do czasu zakończenia delewarowania dolar będzie zasysany według słów Mallona do "bezpiecznej przystani".

W Stanach Obama jednak okazał się obojętny dla GM (święte krowy są tylko na Wall Street) i może on wraz z Chryslerem upaść. Jeśli nie przedstawią konkretnego planu wyjścia na prostą (a nie przedstawią) zero dodatkowych pieniędzy. Banki muszą przetrwać, fabryki nie muszą. Co to oznacza dla ulicy? Teraz dodatkowe ratunki dla banków w zasadzie są już przesądzone, ponieważ gniew ludzki przelał czarę goryczy. Ta droga jest dla Kongresu zamknięta. Co gorsza, w miarę postępowania masowych zwolnień - fala bezrobocia dopiero się rozpędza - jakakolwiek pomoc dla świata finansów będzie coraz bardziej ryzykowna politycznie. Upadek GM, a na to się nieuchronnie zanosi, wywoła regularną depresję w Stanach, a dziś wydaje się że Obama nie ma siły temu zapobiec.

Popatrzmy co dzieje się w walutach. Dolar skoczył boleśnie do złotówki o ponad 3,50%. Boli.

Na wykresie usd pln wygląda na start na nowe szczyty.



Wykres długoterminowy potwierdza tę możliwość, bo nie jest to z całą pewnością odwrócenie trendu aprecjacji dolara.

usd pln




Podobnie sytuacja wygląda wobec euro.

eur usd



W horyzoncie roku widać pięknie, jak spirala zaczęła się rozkręcać, prawie dokładnie 1 sierpnia 2008. Nie 15 września, z upadkiem Lehmana, który notabene był skutkiem, wypadkiem przy pracy w tym procesie. Moim zezowatym zdaniem został on zapoczątkowany w Fannie Mae oraz Freddy Mac - opisane w poprzednim wpisie operacje rosyjskich i chińskich funduszy SWF.

eur usdPierwsza fala delewarowania trwała do listopada, gdzie osiągnięty został pułap 0,80 usd/eur. W grudniu nastąpiła chwila oddechu, kiedy fala umorzeń jednostek w hedge-fundach została przerwana. Świąteczny spokój został przerwany z końcem roku, kiedy maszyna likwidująca dolarowe pozycje z nieubłaganą logiką odkurzacza podjęła swą pracę znowu. Praca została przerwana - czy to nie układa się logicznie? - z końcem lutego i cały marzec w akcjach świeciło słońce. Dolar spokojnie opadał pod swoim ciężarem z potwierdzonego szczytu 0,80.



Czy kogokolwiek dziwi zatem, że z końcem marca odkurzacz zasysa ponownie? Przez co najmniej dwa miesiące dolar będzie się umacniał, przynajmniej do 0,80. Dlaczego przynajmniej? Wszystko zależy od Tricheta, jeśli rzeczywiście rozpęta prawdziwe QE w strefie euro, a wszystko na to wskazuje, to krótkoterminowo euro jest słabsze od dolara i możemy nawet zobaczyć przez chwilę 1,00. Tak! dolar równy euro po 5,00 zeta.

Krótkoterminowo nie znaczy, że ma to szansę się utrzymać dłużej. Nie ma najmniejszej szansy, zwłaszcza że dolar to - jak zezowaty konsekwentnie podkreśla - fundamentalnie śmieć, ale cieszący się przejściowo wielkim popytem przed pogrzebem. Spójrzmy na dłuższy wykres.

eur usdDługoterminowy trend spadania dolara, rozpoczęty 1 stycznia 2006 (znowu równy początek, to nie przypadek), został gwałtownie przerwany w sierpniu ub. r. Do tego czasu dolar zszedł do poziomu ok. 0,60 do euro i zawrócił, aby dwukrotnie się odbić od granicy 0,65. To potwierdziło długoterminowy kanał wahań 0,60-0,65 do euro. Wszystko by tak pozostało, gdyby nie Lehman...



To, że nie mamy do czynienia z żadnym odwróceniem trendu na dolarze i tp. bajki, dla kogokolwiek znającego rynek jest oczywiste. Awaryjna aprecjacja dolara w ostatnim czasie najzwyczajniej nie ma precedensu, jest tak stroma. Nigdy nie było jeszcze takich tektonicznych ruchów walutowych. Wynikają one nie z panicznych skoków na giełdach, ale z panicznego obrotu dolarowymi aktywami. W przeciągu pół roku Stany zassały kilka bilionów dolarów! Oto prawdziwa przyczyna. Niemniej dolar jest bardzo słaby (pachnie sprzecznością?), bo nie zdołał przebić bariery 0,80, tworząc piękny podwójny szczyt. Tu akurat zezowaty by się nie upierał, podwójna barierka pod urokiem Gordona Browna może puścić...
© zezorro'10 dodajdo.com

muut